Polska przegrała z Japonią 2:3 w trzeciej kolejce fazy zasadniczej Ligi Narodów siatkarzy. Tym samym biało-czerwoni doznali drugiej porażki w tie-breaku dzień po dniu, co komplikuje ich sytuację w tabeli. Po trzech meczach mają na koncie tylko jedno zwycięstwo i pięć punktów. To oddala ich od awansu do turnieju finałowego i sprawia, że margines błędu jest już niewielki. Polacy stracili też prowadzenie w rankingu FIVB.
Chcieli odbudować się po porażce ze Słowenią
Dzień wcześniej Polacy zagrali ze Słowenią i po zaciętym spotkaniu przegrali 2:3, choć dwukrotnie udanie gonili wynik i w tie-breaku mieli dwie piłki meczowe. Niestety potwierdziło się stare powiedzenie, że niewykorzystane sytuacje się mszczą. Tak też było tym razem. Gracze prowadzeni przez Nikolę Grbicia nie mieli wiele czasu na rozpamiętywanie porażki, bo już po niespełna 24 godzinach zmierzyli się z Japończykami i chcieli powrócić na właściwą ścieżkę.
Znowu były emocje i porażka Polaków w tie-breaku
Polacy do tegorocznej Ligi Narodów przystąpili w odmienionym składzie. Na mocniejsze zestawienie zdecydowali się Japończycy i to oni byli faworytami bukmacherów przed piątkowym starciem. Premierową odsłonę ciut lepiej zaczęli Polacy, którzy prowadzili 2-3 punktami. W drugiej części seta rywale odrobili straty i fantastycznie rozegrali końcówkę. Biało-czerwoni popełniali błędy i Japonia wygrała 25:21. Drugi set miał zupełnie inny przebieg. Tym razem nasi siatkarze prowadzili niemal od początku do samego końca i pewnie wygrali 25:21, wyrównując stan rywalizacji w setach.
Trzecia partia to gra punkt za punkt. Tak było do stanu 18:18. Wtedy przyspieszyli Azjaci. Odskoczyli na trzy oczka i zyskali cenny spokój. Wytrzymali presję i zakończyli seta 25:21. Polacy znaleźli się w trudnej sytuacji. Zareagowali bardzo dobrze. W czwartym secie zagrali ofiarnie w obronie i skutecznie w ataku. Dzięki mądrze rozegranej końcówce wygrali 25:22 i doprowadzili do tie-breaka. Ten był bardzo emocjonujący. Choć Polacy nie mieli piłki meczowej, to jednak znów grano na przewagi. Japończycy wygrali 17:15, co oznacza drugą porażkę podopiecznych Nikoli Grbicia w tegorocznych rozgrywkach. Najwięcej punktów dla reprezentacji Polski zdobyli Aliaksei Nasevich (24), Bartłomiej Lemański (16) i Michał Gierżot (14).
Japonia – Polska 3:2 (25:21, 21:25, 25:21, 22:25, 17:15)
Straciliśmy prowadzenie w rankingu FIVB
Druga porażka z rzędu sprawia, że Polacy stracili prowadzenie w rankingu FIVB, który jest aktualizowany na bieżąco. Po wielu miesiącach oddają palmę pierwszeństwa. Nowymi liderami zostali Włosi. Polacy mają szansę na odbudowanie części rankingu już w niedzielę 14 czerwca. Po jednym dniu przerwy czeka ich mecz z Ukrainą i będą faworytami. Oba zespoły zagrały towarzysko 22 maja i wówczas biało-czerwoni wygrali 3:1. Liczymy na to, że szybko wrócą na właściwą ścieżkę i zgarną komplet punktów.





















































