Maja Chwalińska, czyli kolejna, utalentowana tenisistka z rocznika 2001

Strona głównaTenisWimbledonMaja Chwalińska, czyli kolejna, utalentowana tenisistka z rocznika 2001

Tegoroczna edycja Wimbledonu dopiero się rozpoczęła, a Maja Chwalińska już została nazwana polską rewelacją turnieju na londyńskich kortach trawiastych. Wspólnie przyjrzyjmy się bliżej jej sylwetce.

Kolejny talent z rocznika 2001

Rok 2001 tenisistkami stoi, moglibyśmy powiedzieć i wcale byśmy się nie pomylili. 21-lat skończyła niedawno Iga Świątek, która ma na swoim koncie zwycięstwa w Wielkim Szlemie, a od kilku miesięcy nikt nie jest w stanie odebrać jej pierwszej lokaty w światowym rankingu WTA. W ostatnim czasie w świecie tenisa zrobiło się głośno o innej przedstawicielce rocznika 01. I choć Maja Chwalińska 21 lat skończy dopiero 11 października, to już dała się poznać bliżej polskim kibicom. Aby awansować do głównej drabinki Wimbledonu, musiała pokonać trzy rywalki w eliminacjach. Dodajmy, że w żadnym pojedynku nie była uznawana za faworytkę. Udało się jej to, a w pierwszej rundzie na londyńskich kortach trawiastych wygrała z mistrzynią olimpijską Kateriną Siniakovą.

Chwalińska – sprawczyni sensacji

Polka przyjechała do Londynu jako tenisistka, która nie mogła pochwalić się ograniem na kortach trawiastych. W 2022 roku wzięła udział tylko w jednym turnieju na takiej nawierzchni. Co prawda kibice tenisa mogą kojarzyć Maję Chwalińską głównie z sukcesów na etapie kariery juniorskiej, ale większej publice dała się poznać dopiero po przejściu etapu kwalifikacyjnego i pierwszej rundy Wimbledonu. Jej piękna przygoda z Wielkim Szlemem zakończyła się jednak na drugiej rundzie, w której uległa Alison Riske-Amritraj.

Zostawiłam wszystko na korcie, ale moje ciało nie współpracowało tym razem.

Maja Chwalińska za pośrednictwem swojego konta na Instagramie

Polka w rozmowie z dziennikarzami Polsatu Sport przyznała, że zabrakło jej sił w pojedynku z Alison Riske, a w połowie drugiego seta ciało odmówiło jej posłuszeństwa. Po porażce 20-latka opublikowała podziękowania na swoim oficjalnym profilu na Instagramie i zarazem gratulacje dla swojej ostatniej rywalki. Pod wpisem od razu zaczęły pojawiać się komentarze ze wsparciem dla Polki.

Kariera przerwana przez depresję

Pomimo licznych sukcesów, Maja Chwalińska przeżyła też trudniejsze chwile. Na swoich mediach społecznościowych podzieliła się z kibicami informacją o problemach zdrowotnych, które zmusiły ją do rezygnacji z udziału w turniejach lub do kreczowania meczów. Polka przyznała, że od 2019 roku zmaga się z depresją, a pojawiające się często kontuzje także nie wpłynęły najlepiej na jej kondycję psychiczną. Sytuacja była na tyle poważna, że Chwalińska zdecydowała się na przerwę w karierze. Obiecała jednak swoim kibicom, że na pewno zobaczą ją jeszcze na korcie.

Jestem ogromnie wdzięczna za wsparcie, jakie otrzymałam w ostatnim okresie. Pomogło mi to wrócić na kort szybciej i cieszyć się ponowną grą w tenisa.

Maja Chwalińska za pośrednictwem swojego konta na Facebooku

11 września 2021 roku Polka podzieliła się z kibicami dobrą nowiną. Poinformowała, że wznowiła treningi i jest gotowa do dalszej rywalizacji. Po półrocznej przerwie, dotrzymała obietnicy danej swoim sympatykom. Jednocześnie, podziękowała za wsparcie rodzinie, przyjaciołom, trenerowi, managerowi, BKTTEAM, psychologowi, Polskiemu Związkowi Tenisowemu, sponsorom i swoim fanom.

Wierzymy, że 20-latka z Dąbrowy Górniczej da nam jeszcze wiele powodów do radości związanych z jej występami na tenisowych kortach.

Najnowsze

Powiązane

Polecamy

Gdzie grają na najwyższym poziomie? Oto wyniki rankingu „Sporty drużynowe – najlepsze miasta w Polsce”!

Polacy lubią sportowe emocje i rozgrywki na najwyższym poziomie. Postanowiliśmy przyjrzeć się najpopularniejszym dyscyplinom drużynowym w Polsce i sprawdzić, w których polskich miasta gra...

Agnieszka Radwańska mistrzynią Australian Open

Agnieszka Radwańska została mistrzynią Australian Open. Polka, która profesjonalną karierę zakończyła w 2018 roku, została zaproszona przez organizatorów Wielkiego Szlema w Melbourne do udziału...