Legia Warszawa w dramatycznych okolicznościach wywalczyła awans do fazy ligowej Ligi Konferencji UEFA. Warszawianie przegrywali już 1:3 ze szkockim Hibernian, jednak gola na wagę dogrywki strzelili w doliczonym czasie gry. Następnie w dogrywce przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Legioniści zafundowali kibicom huśtawkę emocji i mają wiele do analizy. Najważniejsze jednak, że grają dalej w europejskich pucharach.
Wyjazdowe zwycięstwo dawało komfort
Dwumecz Legia Warszawa – Hibernian rozpoczął się przed tygodniem w Edynburgu. Tam warszawianie wygrali 2:1, choć długo prowadzili 2:0. Rywale mieli wiele okazji, jednak ostatecznie udało się wrócić do Polski ze skromną zaliczką. Na przestrzeni całego meczu lepiej wyglądali Legioniści. Pokazali doświadczenie i odpowiedzialność taktyczna, co pozwalało wierzyć w dobry wynik przed własną publicznością.
Thriller na Łazienkowskiej. Legia wyszarpała awans do Ligi Konferencji UEFA
Spotkanie w Warszawie rozpoczęło się dobrze dla Legii. Gospodarze szybko przejęli inicjatywę i przeważali na boisko. Z optycznej przewagi nie wynikało jednak zbyt wiele okazji bramkowych. Z drugiej strony wynik premiował Legię i dawał jej względny spokój. Już w 13. minucie sytuacja zrobiła się jeszcze lepsza. Na strzał z dystansu zdecydował się Vahan Bichakhchyan i było 1:0. Legioniści mieli już dwie bramki przewagi w dwumeczu i byli jedną nogą w fazie ligowej Ligi Konferencji UEFA. Wynik ten utrzymywał się do przerwy.
Po zmianie stron spodziewaliśmy się kontynuacji odpowiedzialnej i skutecznej gry gospodarzy. Nieoczekiwanie jednak dali się zaskoczyć. Pomiędzy 50. a 61. minutą zdarzyło się coś trudnego do wytłumaczenia. Legioniści stracili koncentrację i nagle zrobiło się 1:3. Szkoci nie tylko odrobili stratę, ale też wyszli na prowadzenie w dwumeczu i to oni grali dalej. Warszawianie mieli trudności z kreowaniem sytuacji i wydawało się, że pożegnają się z europejskimi pucharami. W dramatycznych okolicznościach do dogrywki doprowadził Juergen Elitim. Trafił w trzeciej minucie doliczonego czasu gry.
O losach dwumeczu decydowała dogrywka. W niej gospodarze poszli za ciosem. W 98. minucie meczu bramkę na 3:3 zdobył Mileta Rajović. Do końca dogrywki udało się utrzymać ten wynik i uniknąć katastrofy. Ta była bardzo blisko. Jednym z bohaterów został Kacper Tobiasz, który bronił jak w transie i zwłaszcza w dogrywce popisał się kilkoma kapitalnymi interwencjami. Legia gra dalej, jednak trener ma z czego wyciągać wnioski.
Legia Warszawa – Hibernian d. 3:3 (1:0, 2:3)
Upragniony awans do Ligi Konferencji UEFA
Podopieczni Edwarda Iordanescu zrealizowali plan minimum na europejskie puchary i awansowali do fazy ligowej Ligi Konferencji UEFA. Udało się to w dramatycznych okolicznościach. Do Legionistów uśmiechnęło się szczęście i pozostają w Europie, co pozwoli im podratować budżet. W ubiegłym sezonie Legia dotarła do ćwierćfinału, gdzie odpadła z późniejszym triumfatorem Chelsea. Jak będzie tym razem? Losowanie już 29 sierpnia.