Może o Rakowie nie zawsze jest tak głośno, jak o niektórych polskich klubach, ale w tym sezonie klub z Częstochowy najdłużej utrzymywał się na trzech frontach. Spotkanie z włoską Fiorentiną w Lidze Konferencji Europy było tego pięknym podsumowaniem.
Choć wszyscy związani z klubem z Częstochowy liczyli, że europejski sen potrwa jeszcze dłużej, to pomimo odpadnięcia w dwumeczu z Fiorentiną, nikt nie czuje się przegrany. Polska drużyna walczyła jak równy z równym z przedstawicielem Serie A, ale ostatecznie to Włosi zagrają w ćwierćfinale Ligi Konferencji Europy. Raków w tej edycji pucharów zarobił około 6 milionów euro, ale i uplasował się w pierwszej setce klubów Starego Kontynentu. Nie pieniądze jednak odgrywają w tej opowieści główną rolę.
Z krajowego podwórka na salony
Raków to już nie beniaminek, kopciuszek, czy jednorazowy „wybryk” polskiego futbolu. Właściciel Michał Świerczewski wraz ze swoimi pomocnikami, doradcami i pracownikami wykonał nie jeden, a kilka skoków, które pozwoliły Rakowowi wejść na wyższy poziom i stać się jedną z wizytówek Ekstraklasy. Mistrzostwo Polski (2023) i dwa Puchary Polski (2021, 2022) sprawiły, że klub spod Jasnej Góry spełnia marzenia nie tylko właściciela, ale i kibiców, którzy na własnej skórze mogą poczuć, co to znaczy być częścią europejskiej piłki.
– Europejskie puchary to jest coś, gdzie na pewno chcielibyśmy zaistnieć i napisać kolejną historię, a jak będzie, zobaczymy. Może polegniemy w drugiej rundzie, a może nie polegniemy w czwartej – mówił w 2022 roku Michał Świerczewski, właściciel Rakowa tuż po zdobyciu Pucharu Polski i wicemistrzostwa Polski. – Może to zabrzmi nieskromnie, ale dowożę to, co mówię. Nie obiecuję czegoś, czego wiem, że nie jestem w stanie zrealizować. I staram się wywiązywać z obietnic – dodawał w rozmowie z TVP Sport. Dla Rakowa Częstochowa to czwarty pucharowy sezon w historii. Dotąd odpadał z różnych rozgrywek kolejno z Gentem, Slavią Praga, Kopenhagą, a w fazie grupowej Ligi Europy z Atalantą, Sportingiem oraz Sturmem Graz.
Najlepszy sezon Rakowa w Europie
W tym sezonie pucharowym zaszedł najdalej w swojej historii oraz jako jedyny z polskich klubów w połowie marca grał na trzech frontach. A wszystko to po deklaracji właściciela o zmianie sposobu wydawania pieniędzy w klubie. – Jestem zdania, że można osiągać sukcesy jeszcze niższym kosztem i w bardziej efektywny sposób, co udowadnia Jagiellonia Białystok. To dowód, że można mieć swoją drogę i nią podążać. Chcielibyśmy zastosować ten model. Mamy swoje ograniczenia, jesteśmy klubem z średniej wielkości miasta, z imitacją stadionu, bez możliwości zarabiania na dniu meczowym. Nie możemy dać się zwariować – mówił w jednym z wywiadów wspomniany Michał Świerczewski.

Czwartek, 19 marca 2026 roku był więc szczególny. Nie tylko z powodu tego, że emocje rosły, bo nadzieja na awans do kolejnej rundy i wyeliminowanie faworyzowanej Fiorenitny nie tylko się tliła, ale mocno mieszała w głowach. – Raków nigdy nie grał w fazie pucharowej europejskich rozgrywek, więc jest to historyczne wydarzenie. Czujemy to i żałujemy, że nie gramy we własnym mieście. Robimy jednak wszystko, żeby nasi kibice jak najmniej odczuli trudy gry poza Częstochową. Darmowy transport Kolejami Śląskimi, czekające autokary na pociąg i autobusy w atrakcyjnej cenie. Jakbyśmy mieli stadion na 20 tys. to tyle by przyszło na rewanż z Fiorentiną – mówi nam Damian Markowski, rzecznik Rakowa. – Otrzymaliśmy 200 zgłoszeń od mediów zewnętrznych. Zainteresowanie było ogromne, nie tylko ze strony kibiców, choć na kilka dni stadion w Sosnowcu był wyprzedany. To jest znak, że potrzebujemy w Częstochowie stadionu, godnego XXI wieku – dodaje z ekscytacją w głosie oficer prasowy.
Cel tylko jeden: Europa co rok
Nic dziwnego, Raków 2026 to już inny klub niż Raków 2020 czy oczywiście wcześniej. Częstochowianie choć wciąż twarda stąpają po ekstraklasowej podłodze, ale wierzą też, że europejski parkiet stoi i stać będzie dla nich otworem. Wystarczy tylko robić swoje i nie zejść z obranego planu, a ten zakłada nieustanny rozwój i budowę silnego Rakowa. – Skłamałby gdybym powiedział, że takie same emocje towarzyszą przy okazji zwykłego meczu ligowego niż meczu w Europie. Inaczej odczuwa się przykładowy mecz Pucharu Polsk w Świdniku, a inaczej we Florencji. Jesteśmy jednak profesjonalistami i jesteśmy przygotowani do gry na trzech frontach – mówi Damian Markowski i dodaje. – Organizacyjnie, polskie kluby nie mają się czego wstydzić w europejskich pucharach. Jeszcze 10 lat temu w Rakowie tylko marzono o takich meczach. Wyniki, marki z jakimi się mierzymy i to, że nie odstajemy, to pokazuje jaki postęp zrobiliśmy my i polski futbol. Raków jest już trochę inaczej postrzegany, ale najwięcej zrobiliśmy naszymi występami w fazie ligowej Ligi Konferencji, że nie zaliczyliśmy żadnej porażki wraz ze Strasburgiem, że przez moment byliśmy liderem tabeli tych rozgrywek. Rywale nie przyjeżdżają tu po pewne zwycięstwa, tylko spodziewają się, słusznie, sporego oporu – stwierdza rzecznik zespołu, który w Ekstraklasie walczy o mistrzostwo Polski, a w STS Pucharze Polski o trzeci triumf. To wszystko ma prowadzić jednak do takich wieczorów jak ta Fiorentiną. – Dwumecz z włoską drużyną był dla nas cenną lekcją. Mecze w pucharach podnoszą nasz poziom i rozwijają. Kibice też nas nieśli i dawali nam motywację. To kapitalne doświadczenie – komentował Łukasz Tomczyk, aktualny szkoleniowiec „Medalików”. – Podróżowanie po Europie i granie z innymi rywalami to sól futbolu. Czujemy sympatię ze strony kibiców innych polskich drużyn. I to jest bardzo miłe. Chcemy się utrzymać w europejskich pucharach i budować nasz ranking – kończy rzecznik prasowy Rakowa Częstochowa.
100 zł zakład bez ryzyka
Bonus dla czytelników
Bonus do aktywacji w wysokości 100 zł za zakład bez ryzyka na 100 PLN Kod: STS100
Pokaż warunki promocji
- założyć internetowe konto do zawierania zakładów wzajemnych z kodem STS100
- dokonać wpłaty pierwszego depozytu i dokonać zawarcia pierwszego zakładu SOLO lub AKO z oferty przedmeczowej, lub live
- jeden uczestnik może otrzymać tylko jeden zwrot w ramach akcji
- uczestnik może wziąć udział tylko w jednej akcji Zakład Bez Ryzyka
Warto zapoznać się z regulaminem akcji.
Frekwencja na meczach pucharowych Rakowa w sezonie 2025/2026
- Raków – Fiorentina 11600
- Raków – Zrinjski 7254 widzów
- Raków – Rapid 8457
- Raków – Universitatea 6557
- Raków – Maccabi H. (w Częstochowie) 5 302
- Raków – Żylina (w Częstochowie) 5 240

Bilans Rakowa w europejskich pucharach
- 40 meczów
- 22 zwycięstwa
- 8 remisów
- 10 porażek
- bramki 50:31



















































