Mateusz Rębecki przegrał przez poddanie w trzeciej rundzie z Grantem Dawsonem na gali UFC 328 w New Jersey w Stanach Zjednoczonych. W oktagonie oglądaliśmy prawdziwą wojnę, w której nie brakowało silnych ciosów. Polak miał swoje momenty, jednak nie udało mu się zamknąć walki przed czasem. W trzeciej rundzie popełnił błąd, co wykorzystał Dawson, zapinając duszenie zza pleców. Dla Polaka to trzecia porażka z rzędu w UFC.
Mateusz Rębecki liczył na odwrócenie złej serii
Zarówno Mateusz Rębecki (20-5-0, 9 KO, 7 Sub), jak i kibice liczyli na to, że polski fighter wróci na właściwą ścieżkę i znów zacznie wygrywać w UFC. Do pojedynku z Grantem Dawsonem (24-3-1, 5 KO, 15 Sub) przystępował po dwóch porażkach z rzędu. Ostatni raz walczył w październiku 2025 roku, gdy na pełnym dystansie przegrał z Ludovitem Kleinem. Wcześniej również na punkty uległ Chrisowi Duncanowi. To oznaczało, że na triumf w UFC czeka od października 2024 roku i wygranej walki z Myktybekiem Orolbaiem.
Wyniszczające starcie grapplerskie i porażka Rębeckiego
Faworytem bukmacherów był Grant Dawson. Polak jednak miał swoje argumenty, co pokazał w oktagonie. W pierwszej rundzie Rębecki zaczął od skracania dystansu, jednak nadział się na wysokie kopnięcie. Na twarzy Polaka szybko pojawiło się rozcięcie. Przewagę miał Dawson, który zapiął trójkąt nogami. Popularny „Chińczyk” umiejętnie bronił duszeń i odwrócił pozycję przy siatce. Później to on był aktywniejszy, a na koniec rundy zanotował podcięcie.
Już na początku drugiego starcia Polak trafił mocnym prawym i rywal wylądował na deskach. Niestety Rębecki nie wykorzystał tej okazji do skończenia przed czasem. Amerykanin odzyskiwał wigor i umiejętnie się wybronił. Później Polak trafił mocnym lewym, jednak druga połowa rundy należała do jego rywala. Dawson pod koniec tego starcia zanotował efektowne sprowadzenie. W trzeciej rundzie obaj postawili wszystko na jedną kartę. Nie brakowało efektownych i otwartych wymian. W pewnym momencie Dawson zanotował sprowadzenie i szukał techniki kończącej. Udało mu się zapiąć duszenie zza pleców. Ostatecznie Rębecki odklepał na niespełna 20 sekund przed końcem tej walki.
Co dalej z przyszłością Rębeckiego w UFC?
Trzecia porażka z rzędu pod egidą UFC sprawia, że pojawiają się pytania dotyczące przyszłości Mateusza Rębeckiego w organizacji. Z drugiej strony Polak pokazał hart ducha, charakter i ogromne umiejętności. Z pewnością zyskał w oczach kibiców i władz UFC. Szkoda, że nie udało się tego zamienić w cenne zwycięstwo nad Dawsonem. Niedługo poznamy dalsze plany organizacji na polskiego fightera. Teraz czas na zasłużony odpoczynek.



















































