Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny wywalczyli mistrzostwo Hiszpanii w barwach Barcelony, po zwycięstwie 2:0 nad Realem Madryt. Dublet w Turcji ustrzelił Adrian Benedyczak, a we włoskiej Serie A do siatki trafił Adam Buksa. Na boiskach najlepszych lig w europie oglądaliśmy też innych Polaków. Jak im poszło? Czas na podsumowanie piłkarskiego weekendu.
Barcelona z mistrzostwem Hiszpanii
Zanosiło się na to od wielu tygodni i w końcu stało się faktem. Barcelona została mistrzem Hiszpanii po domowym zwycięstwie 2:0 nad Realem Madryt. Dokonała tego na trzy kolejki przed końcem sezonu. Na boisku na ostatni kwadrans meczu zameldował się Robert Lewandowski, jednak nie wpisał się na listę strzelców. Całe spotkanie z poziomu ławki oglądał Wojciech Szczęsny. Dla Lewandowskiego to trzecie, a dla Szczęsnego drugie mistrzostwo Hiszpanii w karierze. Po ostatnim gwizdku sędziego rozpoczęło się wielkie świętowanie. To była długa noc dla piłkarzy i sympatyków Barcelony.
Wpadka Aston Villi z Cashem w składzie. Fabiański blisko spadku
Za nami 36. kolejka angielskiej Premier League. Matty Cash rozegrał 80 minut na boku defensywy Aston Villi w wyjazdowym meczu z Burnley, który zakończył się wynikiem 2:2. Dla The Villans to trzeci mecz z rzędu bez zwycięstwa w lidze. Klub z Birmingham musi oglądać się za plecy, aby nie stracić awansu do Champions League. W fatalnej sytuacji jest West Ham United, który przegrał u siebie 0:1 z Arsenalem i jest coraz bliżej spadku do Championship. Łukasz Fabiański wciąż leczy uraz pleców.
Trzeci gol Buksy w Serie A
Adam Buksa zapracował na zaufanie trenera Kosty Runjaicia i wyszedł w pierwszym składzie Udinese na wyjazdowy mecz z Cagliari. W 56. minucie polski napastnik wykorzystał dogranie w pole karne i z bliskiej odległości pokonał bramkarza, zdobywając trzecią bramkę w tym sezonie ligi włoskiej. Buksa opuścił boisko w 65. minucie, a wcześniej w 55. minucie murawę opuścił Jakub Piotrowski.
Nicola Zalewski rozegrał 90 minut w wyjazdowym meczu Atalanty z AC Milan. Polak spisał się dobrze, a jego zespół dość nieoczekiwanie wygrał 3:2, choć prowadził już 3:0. Sebastian Walukiewicz wrócił na środek defensywy Sassuolo i nie zatrzymał Torino w wyjazdowym meczu. Polak rozegrał pełne 90 minut, a jego zespół przegrał 1:2.
Całe mecze na ławkach swoich drużyn spędzili: Piotr Zieliński (Inter Mediolan, 3:0 z Lazio), Adrian Przyborek (Lazio, 0:3 z Interem), Filip Marchwiński (Lecce, 0:1 z Juventusem), Daniel Mikołajewski (Parma, 2:3 z Romą), Jan Ziółkowski (Roma, 3:2 z Parmą) i Łukasz Skorupski (Bologna, 3:2 z Napoli). Polski bramkarz wrócił do kadry meczowej po dłuższej przerwie spowodowanej urazem. Poza kadrą znalazł się Arkadiusz Milik (Juventus, 1:0 z Lecce).
Polacy bez błysku w Bundeslidze
W 33. kolejce niemieckiej Bundesligi na boisku oglądaliśmy kilkoro Polaków. Niestety nie zanotowali spektakularnych występów. Kamil Grabara nie zatrzymał Bayernu Monachium. Jego Wolfsburg przegrał u siebie 0:1 i w ostatniej kolejce zagra z St. Pauli, a stawką tego meczu będzie trzecie miejsce od końca i prawo gry w barażu o utrzymanie. St. Pauli przegrało bowiem 1:2 z RB Lipsk. Całe spotkanie rozegrał Arkadiusz Pyrka, a Adam Dźwigała nie znalazł się w kadrze meczowej. Jakub Kamiński zaliczył kolejne 90 minut w Koln, jednak jego drużyna zagrała fatalnie i przegrała u siebie 1:3 z walczącym o utrzymanie Heidenheim. Kacper Potulski wszedł w 16. minucie domowego meczu Mainz z Unionem Berlin. Jego zespół przegrał 1:3. Bolesnej porażki na ławce Borussii Monchengladbach doznał Eugen Polanski. Jego zespół uległ 1:3 Augsburgowi.
Jak grali Polacy we francuskiej Ligue 1?
Maxi Oyedele rozegrał pierwsze 45 minut w wyjazdowym meczu Strasbourga z Angers. Młody Polak zagrał na pozycji defensywnego pomocnika i szybko został ukarany żółtą kartką. Mecz zakończył się wynikiem 1:1. Sebastian Szymański zszedł w 67. minucie meczu Rennes z Paris FC przy stanie 0:1. Jego drużyna odwróciła losy spotkania, wygrywając go 2:1. Przemysław Frankowski pauzował z powodu urazu. Rennes wciąż walczy o awans do Ligi Mistrzów. Radosław Majecki z poziomu ławki rezerwowych oglądał wyjazdowy mecz Brestu z PSG. Paryżanie wygrali 1:0 i są coraz bliżej mistrzostwa krau.
Dublet Benedyczaka w Turcji. Polak jest nie do zatrzymania
Adrian Benedyczak kontynuuje budowanie swojej pozycji w Turcji na wypożyczeniu w Kasimpasie. Polski napastnik popisał się szybkim dubletem w wyjazdowym meczu przeciwko Genclerbirligi. Niestety jego zespół przegrał 2:3. Benedyczak dołączył do zespołu zimą i ma już 9 goli, co daje mu 14. miejsce w klasyfikacji najlepszych strzelców. Wypożyczony z włoskiej Parmy zawodnik wzbudza zainteresowanie mocniejszych klubów.
W polskim meczu Goztepe – Gaziantep górą był bramkarz Mateusz Lis. Jego Goztepe wygrało u siebie 2:1, a w drużynie gości do 86. minuty grał Kacper Kozłowski. Kolejne dobre spotkanie w Eyupsporze rozegrał Mateusz Łęgowski. Środkowy pomocnik grał do 88. minuty, a jego drużyna efektownie wygrała 4:0 z Rizesporem.
Wpadka mistrzowskiego Porto. Pietuszewski z ławki
Wpadkę zanotowało FC Porto, które kilka dni temu świętowało mistrzostwo Portugalii. Tym razem Smoki przegrały na wyjeździe 1:3 z AFS. W 68. minucie na boisku pojawił się Oskar Pietuszewski. Na ławce mecz przesiedział Jakub Kiwior, a Jan Bednarek nie znalazł się w kadrze meczowej z powodów osobistych. Cezary Miszta z Rio Ave nie zatrzymał Sportingu i w meczu z tym rywalem przepuścił cztery strzały. Rio Ave kończyło mecz w dziewiątkę i przegrało go 1:4.

























































