Nie tak miało to wyglądać. Zamiast wielkiego święta oglądaliśmy kompromitację Lecha Poznań w II rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów. Kolejorz odpadł w dwumeczu z duńskim Aarhus po tym, jak na wyjeździe wygrał 4:1. U siebie w regulaminowym czasie gry przegrał 0:3. Następnie jako pierwszy strzelił gola w dogrywce, jednak nie utrzymał prowadzenia i odpadł po serii rzutów karnych.
Wynik dwumeczu był niemal rozstrzygnięty
Wydawało się, że po pierwszym meczu losy awansu do III rundy eliminacji Ligi Mistrzów są już rozstrzygnięte. Lech Poznań efektownie wygrał 4:1 w Randers z mistrzem Danii Aarhus i był zespołem wyraźnie lepszym. Po tygodniu wystarczyło utrzymać przewagę trzech bramek przed własną publicznością. Rywale przyjechali do Poznania bez podstawowego bramkarza oraz kilku kontuzjowanych graczy. Do tego Kolejorz mógł liczyć na doping 37 tysięcy kibiców. Wszystko przemawiało za podopiecznymi trenera Nielsa Frederiksena.
Katastrofa Lecha Poznań i koniec marzeń o Lidze Mistrzów
Niestety Lech Poznań rewanżowe spotkanie rozegrał katastrofalnie. Od pierwszych minut miał problemy z utrzymywaniem się przy piłce i z kreowaniem sytuacji strzeleckich. Na coraz więcej pozwalali sobie rywale. W 32. minucie Aarhus wyszło na prowadzenie po golu Tobiasa Becha. Do przerwy Lech przegrywał 0:1 i grał słabo, choć wciąż miał dwie bramki przewagi i awans wydawał się bezpieczny. Niestety druga połowa udowodniła, jak bardzo się myliliśmy.
Rywale szybko doszli na jedną bramkę. W 54. minucie meczu gola z rzutu karnego strzelił Kristian Arnstad i zrobiło się niebezpiecznie. Lech ruszył do ataków, chcąc uniknąć kompromitacji. Niestety w 75. minucie na tablicy wyników było już 0:3, gdy gola po dośrodkowaniu z rzutu rożnego strzelił Frederik Tingager. Do końca regulaminowego czasu gry wynik meczu się nie zmienił i Aarhus sensacyjnie doprowadziło do dogrywki. Na dodatek trener Niels Frederiksen zdjął z boiska liderów, w tym Mikaela Ishaka.
Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia, choć zaczęło się dobrze. W 95. minucie meczu Lecha na prowadzenie wyprowadził Filip Jagiełło. Wydawało się, że Kolejorz odzyskał kontrolę nad meczem. Stworzył sobie jeszcze kilka dobrych sytuacji, jednak zabrakło skuteczności. Zamiast tego po kontrze do wyrównania doprowadził Tomas Kristjansson i decydowała seria rzutów karnych. W niej pomylili się Allahyar Sayyadmanesh i Antoni Kozubal i kompromitacja stała się faktem. Lech Poznań w fatalnym stylu odpadł z eliminacji Ligi Mistrzów po wyjazdowym zwycięstwie 4:1.
Lech Poznań – Aarhus 0:3 (d. 1:4, k. 3:4)
Lech spada do eliminacji Ligi Europy
Zamiast III rundy eliminacji Ligi Mistrzów będzie III runda eliminacji Ligi Europy. Tam mistrzowie Polski zagrają dwumecz z KI Klaksvik z Wysp Owczych, będąc zdecydowanym faworytem do awansu. Dwumecz z duńskim Aarhus udowodnił jednak, że nie można być niczego pewnym. Pierwsze spotkanie z Farerami odbędzie się 6 sierpnia w Poznaniu.



























