Polki pokonały w dwumeczu Belgijki i awansowały do finału swojej ścieżki barażowej o awans na mistrzostwa świata 2027 w piłce nożnej. Podopieczne Niny Patalon musiały odrabiać straty po wyjazdowej porażce. Przed własną publicznością trzykrotnie wychodziły na prowadzenie i doszło do rzutów karnych. W nich bohaterką została Kinga Seweryn, a decydującą jedenastkę wykorzystała Natalia Padilla-Bidas.
Belgijki miały przewagę jednej bramki z domowego starcia
Pierwsze spotkanie tego dwumeczu barażowego rozegrano 9 października w belgijskim Leuven. Zakończyło się skromnym zwycięstwem gospodyń 1:0, choć obie drużyny miały dużo okazji do strzelenia gola, w tym niewykorzystane rzuty karne. Porażka jedną bramką sprawiała, że biało-czerwone wciąż pozostawały w grze o przedłużenie swoich szans na awans na mistrzostwa świata 2027 w Brazylii. Potrzebowały do tego zwycięstwa przed własną publicznością.
Wielkie emocje w Gdańsku. Decydowały karne i to Polki grają dalej
Spotkanie w Gdańsku od początku trzymało w napięciu. To Polki musiały odrabiać straty i od pierwszych minut próbowały przejąć inicjatywę, korzystając z atutu własnego boiska i dopingu kibiców. Długo nie przynosiło to efektów. W końcu w 42. minucie błąd po rzucie rożnym popełniła bramkarka Lowiese Seynhaeve i do piłki dopadła Ewa Pajor. Napastniczka Barcelony takich okazji z reguły nie marnuje i strzałem głową dała prowadzenie biało-czerwonym. Do przerwy było 1:0.
Po zmianie stron rywalki szybko wyrównały. Amy Littel wykorzystała dośrodkowanie z rzutu wolnego od Tessy Wullaert i znów to Belgijki były bliżej awansu. W 67. minucie świetną akcją popisała się Paulina Tomasiak. Najpierw zwodem minęła rywalkę, a później huknęła z dystansu nie do obrony i było 2:1. Choć nie brakowało kolejnych dobrych okazji, to takim wynikiem zakończył się regulaminowy czas gry. To oznaczało dogrywkę.
Pod koniec pierwszej części dogrywki Jarne Teulings pokonała Kingę Seweryn i to rywalki były o krok od awansu. Polki potrzebowały gola do tego, aby ponownie wyrównać stan tego dwumeczu. Przez kolejne 10 minut nie mogły znaleźć sposobu na defensywę Belgijek, które ograniczały się już tylko do rozbijania ataków biało-czerwonych. W końcu nadeszła 116. minuta. Ewelina Kamczyk odebrała piłkę rywalce i podała do Ewy Pajor, która minęła bramkarkę i strzeliła gola na 3:2. O losach awansu decydowała seria rzutów karnych.
Bohaterką biało-czerwonych została Kinga Seweryn, która obroniła strzały Jarne Teulings i Luny Vanzeir. Z polskiej strony pomyliła się tylko Ewa Pajor. Do decydującej jedenastki podeszła Natalia Padilla-Bidas. Pewnym strzałem pokonała bramkarkę rywalek i na trybunach wybuchł szał radości. Polki w dramatycznych okolicznościach wyeliminowały Belgijki i pozostają w grze o mundial.
O awans zagramy z Irlandią
W decydującym finale baraży o awans na mundial w Brazylii reprezentacja Polski zmierzy się z Irlandią. Dwumecz finałowy zostanie rozegrany na przełomie listopada i grudnia 2026 roku. Obie drużyny doskonale się znają. Rywalizowały ze sobą w grupie eliminacyjnej i oba mecze wygrały Irlandki. W Gdańsku było 2:3, a w Dublinie 1:0. Kibice liczą na to, że tym razem to Polki okażą się lepsze i wywalczą wielki sukces, jakim byłby awans na mistrzostwa świata 2027 w Brazylii.







































































































