Polacy w NCAA. Biało-czerwoni w pogoni za marzeniem gry w NBA

Strona głównaKoszykówkaPolacy w NCAA. Biało-czerwoni w pogoni za marzeniem gry w NBA

NCAA jest prestiżową ligą uniwersytecką koszykówki w Stanach Zjednoczonych. Bardzo często droga młodych sportowców występujących w drużynach należących do tej organizacji prowadzić potrafi do NBA, a więc do najlepszej ligi świata. Taki los czeka jednak tylko najlepszych, natomiast wielu koszykarzy po zakończeniu epizodu w NCAA i tak może liczyć na grę w solidnych europejskich klubach. Obecnie za oceanem występuje także pewne grono polskich koszykarzy. Sprawdzamy gdzie występują i jak sobie radzą!

NCAA – jak wyglądają rozgrywki?

Na samym początku warto zaznaczyć, że cala liga podzielona jest na trzy dywizje. Hierarchicznie oczywiście najwyższy poziom prezentowany jest w tej pierwszej, która łącznie liczy 32 konferencje skupiające aż 363 zespoły. Ponadto w skład NCAA zalicza się także podobne organizacje działające równolegle, w których udział biorą z reguły mniej popularne szkoły wyższe. Mowa tutaj na przykład o takich ligach jak NAIA, USCAA czy JUCO. Tak więc, w ramach całej organizacji NCAA można zauważyć wyraźną różnicę poziomów.

W NCAA mamy do czynienia z podziałem ligowy, tak jak ma to miejsce w przypadku NBA. Różnica jednak polega na tym, iż każda konferencja rozgrywa swój osobny sezon. W konferencjach rywalizuje ze sobą z reguły od kilku do kilkunastu drużyn. Nie ma w tym przypadku jednoznacznej reguły w kontekście konkretnej ich liczby. Co do zasady ich struktura uzależniona jest w pewnym stopniu od położenia geograficznego konkretnych uniwersytetów.

Po zakończeniu sezonu zasadniczego, najlepsze drużyny akademickie rywalizują w osobnych dla każdej konferencji play-offach. Mecze tego turnieju, w przeciwieństwie do zasady panującej w NBA, nie toczą się do czterech zwycięstw, a do jednego. Porażka oznacza więc natychmiastowe odpadnięcie z drabinki. Stawka wygrania play-offs jest jednak bardzo wysoka. Mistrz każdej z konferencji ma zagwarantowany udział w tak zwanym March Madness.

Marcowe szaleństwo

March Madness to zwieńczenie sezonu NCAA, a więc nic innego jak finałowy turniej ogólnokrajowy. Biorą w nim udział łącznie 64 drużyny, spośród których 32 zapewniają sobie awans poprzez wygranie fazy play-offs swoich konferencji, a pozostałe 32 uzyskuje przepustkę na zasadzie „dzikiej karty”. O tym, którym dokładnie zespołom zostanie ona przyznana decyduje specjalnie wyznaczona do tego komisja, a proces ten nazywany jest Selection Sunday. Drabinka turniejowa March Madness podzielona jest na cztery odrębne części, przy czym klucz geograficzny nie gra tutaj wiążącej roli.

Co ciekawe, system rozgrywek o ogólnokrajowe mistrzostwo NCAA jest na tyle rozbudowany, że w stosunkowo niedalekiej przeszłości zaledwie kilku koszykarzom obecnie grającym w NBA udawało się sięgać po finalny triumf. Mowa tu między innymi o takich nazwiskach jak Anthony Davis (Los Angeles Lakers), Mikal Bridges (Phoenix Suns), Jalen Brunson (Dallas Mavericks) czy Donte DiVincenzo (Golden State Warriors).


Więcej:


Jeremy Sochan wzorem

Jeremy Sochan, który z marszu stał się podstawowym graczem San Antonio Spurs, a więc pięciokrotnych mistrzów NBA, jest najlepszym przykładem dla biało-czerwonych występujących w NCAA, że marzenia się spełniają. Najważniejsze są przede wszystkim ciężka praca i determinacja.

Jedyny nasz obecny reprezentant w najlepszej koszykarskiej lidze świata w lidze NCAA występował zaledwie przez jeden sezon, w barwach uczelni Baylor, po czym od razu został wybrany w drafcie NBA z numerem 9. Podczas 30 występów dla tego zespołu zdobywał średnio 9.2 punktu, 6.4 zbiórki i 1.8 asysty na mecz. Warto podkreślić, że Polak wówczas wchodził na parkiet głównie jako zmiennik, natomiast mimo to był bardzo ważnym ogniwem swojej drużyny. Średnio odnotowywał ponad 25 minut na spotkanie. Co więcej, otrzymał on nagrodę dla najlepszego rezerwowego sezonu 2021/22 konferencji, do której przynależy Baylor.

Polacy w NCAA w aktualnym sezonie

Igor Milicić Jr. (I dywizja)

Klub: Charlotte 49ers

Syn obecnego selekcjonera naszej seniorskiej reprezentacji również rozgrywa obecnie drugi sezon w prestiżowej NCAA. Igor posiada podwójne obywatelstwo (chorwackie i polskie). Przed rozpoczęciem kampanii 2022/23 zmienił jednak klub, w poszukiwaniu większej liczby minut na parkiecie. Decyzja okazała się strzałem w dziesiątkę, gdyż pobyt Igora Milicicia Jr. w Charlotte ewidentnie mu służy. Obecnie notuje on średnio 9.4 punktu, 5.4 zbiórki, 0.6 asysty, 0.7 bloku i 0.6 przechwytu na mecz. Polski skrzydłowy jest najlepiej punktującym graczem swojej drużyny i drugim pod kątem liczby zebranych piłek.

Max Egner (I dywizja)

Klub: St. Francis Brooklyn Terriers

Bieżąca kampania rozgrywkowa jest dla mierzącego ponad 200 cm wzrostu Egnera drugim sezonem w NCAA. Na co dzień występuje jako skrzydłowy, a za jego atuty uznaje się atletyczność i siłę fizyczną. W poprzednim sezonie wystąpił w 10 spotkaniach, notując przy tym średnio 7.8 minuty, 2.4 punktu, 2.7 zbiórki, 0.3 asysty i 0.3 bloku na mecz. W swoim zespole pełni on zatem raczej drugoplanową rolę. W obecnym sezonie zagrał w zaledwie trzech spotkaniach i jak dotąd może pochwalić się lepszą średnią statystyk w porównaniu do poprzedniego roku.

Kacper Kłaczek (I dywizja)

Klub: St. Francis Brooklyn

Na samym początku należy podkreślić, że jest on bardzo uniwersalnym graczem. Z reguły występuje jako skrzydłowy, jednak może być wystawiany także na obwodzie. Dla niego jest to także drugi sezon w NCAA. W debiutanckiej kampanii rozegrał 11 meczów, w których jego statystyki nie były najlepsze. Sezon 2022/23 jest jednak dla niego znacznie lepszy. W rozegranych jak dotąd 15 spotkaniach notuje średnio 9.2 punktu, 5.7 zbiórki, 1.7 asysty, 0.9 bloku i 0.9 przechwytu na mecz. Cieszyć może także liczba minut w wykonaniu młodego Polaka, których średnio odnotowuje ponad 30 na mecz. Po jego grze widać zatem zdecydowany progres względem ostatniego roku.

Silas Sunday (I dywizja)

Klub: Iona Gaels

Silas ma matkę Polskę, a ojciec jest Nigeryjczykiem. Sam koszykarz urodził się w Mediolanie, wychował w Irlandii, a teraz studiuje w USA. Obecny sezon stanowi dla niego debiut w NCAA. Gracz póki co nie dostaje zbyt wielu minut na parkiecie, wskutek czego jego statystyki nie robią większego wrażenia. Z reguły na parkiecie podczas jednego spotkania melduje się na około 5 minut. Jego średnie statystyki na mecz to 2.1 punktu, 1.5 zbiórki, 0.3 bloku i 0.1 przechwytu. Największą zaletą tego mierzącego aż 213 cm wzrostu zawodnika jest dobra gra pod koszem.

Anthony Wrzeszcz (I dywizja)

Klub: Sam Houston Bearkats

Najmłodszy z Polaków szlifujących swoje koszykarskie talenty za oceanem jest reprezentantem rocznika 2004. Bez wątpienia dysponuje on bardzo dużym potencjałem, co niejednokrotnie pokazywał między innymi podczas występów w reprezentacji Polski do lat 18. Obecny sezon jest dla niego – podobnie jak dla Sundaya – debiutanckim w NCAA. Póki co spędza on na parkiecie około 10 minut na mecz. Przy tym jego średnie statystyki to 4.5 punktu, 0.8 zbiórki, 0.8 asysty i 0.3 przechwytu. Wydaje się jednak, że wraz z czasem będzie dostawał więcej szans od trenera.

Szymon Zapała (I dywizja)

Klub: Utah State Aggies

Zapała rozgrywa aktualnie już swój trzeci sezon w akademickiej lidze NCAA. Od momentu debiutu pełni jednak głównie rolę rezerwowego, który notuje około 5 minut na spotkanie. Co prawda z roku na roku dostaje coraz więcej czasu na parkiecie, jednak w dalszym ciągu są to pojedyncze minuty. Aktualnie średnio na mecz notuje punkt, zbiórkę, 0.2 asysty i 0.4 bloku. Polski center potrafi korzystać ze swoich warunków fizycznych, dzięki czemu dobrze radzi sobie pod koszem.

Pozostali biało-czerwoni w słabszych dywizjach NCAA

W Stanach Zjednoczonych w rozgrywkach juniorskich występuje jeszcze pięciu Polaków. Do tego grona należą:

  • Przemysław Gołek (II dywizja); klub: Fairmont State
  • Błażej Czerniewicz (II dywizja) klub: Eastern New Mexico
  • Filip Jagielski (III dywizja); klub: Five Towns College
  • Piotr Choromański (Junior College); klub: Kingsborough CC
  • Olgierd Dmochiewicz (NAIA); klub: Park-Gilbert

Najnowsze

Powiązane

Polecamy

Adrianna Sułek wygrywa w Tallinnie i zostaje liderką światowych list

Adrianna Sułek doskonale rozpoczęła halowy sezon w pięcioboju. Młoda Polka wygrała mityng lekkoatletyczny w Tallinie z wynikiem 4702 punkty. Tym samym zawodniczka trenująca na...

Jarosław Lech mistrzem organizacji Levels Fight League

Polski zawodnik MMA Jarosław Lech w świetnym stylu został mistrzem organizacji Levels Fight League. Na gali Levels Fight League 7 w Amsterdamie jednogłośną decyzją...