STS KOD PROMOCYJNY

Szczęście San Antonio Spurs w loterii draftu NBA. Sochan i Wembanyama w jednym zespole?

Autor: Krzysztof Brommer
Strona głównaKoszykówkaSzczęście San Antonio Spurs w loterii draftu NBA. Sochan i Wembanyama w...

Drużyna Jeremiego Sochana 22 czerwca będzie wybierała w drafcie NBA z numerem jeden. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że do San Antonio Spurs trafi mega talent Victor Wembanyama.

W nocy z wtorku na środę odbyła się coroczna loteria draftu NBA. Władze ligi w obecności kilku przedstawicieli mediów losowali kulki pingpongowe, które ustaliły kolejność czerwcowych wyborów. Los sprzyjał San Antonio Spurs.

Szczęście San Antonio Spurs w loterii draftu NBA. Sochan i Wembanyama w jednym zespole?

Nasza przyszłość była już świetlana, ale teraz będzie poza granicami nieba

Peter J. Holt, właściciel San Antonio Spurs

Dwie jedynki z przeszłości dawały mistrzostwa NBA

Nie może więc dziwić radość, jaka zapanowała wśród wszystkich związanych z „Ostrogami”. Dla Spurs to ogromna szansa, by budować mocniejszy zespół wokół zawodnika wybranego z numerem jeden. Do tej pory w historii San Antonio tylko dwukrotnie wybierało z „jedynką”. W 1987 roku wybór padł na Davida Robinsona, a 10 lat później na Tima Duncana. Z tym duetem Spurs sięgali po mistrzostwa NBA. Nic więc dziwnego, że teraz nadzieje są ogromne.

Gwiazda z Francji i Sochan „podniosą” Spurs?

Tym bardziej, że wiadomo już kto zostanie wybrany w czerwcu z numerem jeden. Chodzi o niesamowitego 19-latka Victora Wembanyamę. Mierzący 224 cm wzrostu koszykarz, jest niezwykle sprawny i zadziwia od dawna na parkietach ligi francuskiej. Kluby NBA interesują się nim i obserwują go od dawna. Cała liga dużo sobie po nim obiecuje, bo ma to być gwiazda nowej generacji.

Jeremy Sochan już czeka na nowego kolegę z Europy. Reprezentant Polski może stworzyć z Wembanyamą ciekawy duet i mocno się przy nim rozwinąć.

Wembanyama w sezonie 2022/2023 reprezentował barwy występującego we francuskiej ekstraklasie Metropolitans 92, zdobywając w 33 meczach średnio 21,6 punktu, notując 10,5 zbiórki i 3,1 bloku.

Krzysztof Brommer
Krzysztof Brommer
Sportem zaraziłem się od taty i dziadka, którzy byli zapalonymi kibicami. Ja poszedłem dalej i studia, praktyki oraz pracę związałem z relacjonowaniem wydarzeń. Dziennikarski świat pokazał sport od innej strony, a doświadczenie zebrane w sportowych redakcjach m.in. Faktu, Przeglądu Sportowego, czy Sportu przydaje się w każdej sytuacji. Jestem gotowy, by informować Was o najważniejszych i najciekawszych wydarzeniach z udziałem polskich sportowców i drużyn.

Najnowsze

Powiązane

Polecamy