Jeremy Sochan po kilku latach żegna się z NBA i zagra na jej zapleczu w G League. Reprezentant Polski został wybrany z pierwszym numerem w drafcie i trafił do Texas Legends. To drużyna partnerska Dallas Mavericks. Sochan liczy na to, że z G League łatwiej będzie mu wrócić do NBA, dlatego nie zdecydował się na przenosiny do Europy.
Sochan znalazł się w trudnej sytuacji po rozwiązaniu kontraktu przez Portland Trail Blazers
Młody reprezentant Polski znalazł się niejako pod ścianą po tym, jak na kilka dni przed startem sezonu NBA z jego usług zrezygnowali Portland Trail Blazers. Inne kluby NBA miały już skompletowane kadry i wypełnione budżety. Jeremy Sochan mógł liczyć na problemy zdrowotne jednego z graczy lub nieoczekiwane potrzeby klubów. Nie wiadomo jednak, czy doczekałby się angażu w najlepszej lidze świata. Nie chciał dłużej zwlekać i zdecydował się na sensacyjny ruch, podpisując kontrakt z zespołem z niższej ligi.
Sochan trafił do klubu satelickiego Dallas Mavericks
Jeremy Sochan liczy na to, że przez drugi poziom rozgrywkowy wróci do NBA. Został wybrany z pierwszym numerem w drafcie i trafił do Texas Legends, czyli klubu satelickiego Dallas Mavericks. W tym sezonie będzie grał w rozgrywkach G League, w których na co dzień grają tylko drużyny partnerskie zespołów z NBA. To sprawia, że spotkania tej ligi są na bieżąco śledzone przez ich sztaby szkoleniowe.
Reprezentant Polski pragnie wrócić do NBA i uznał, że to z G League będzie mu do tego bliżej niż z Europy. W kuluarach mówi się, że miał też ciekawe propozycje z Europy, w tym z klubów grających na co dzień w Eurolidze. Polak związał się z Texas Legends, jednak Dallas Mavericks nie uzyskali wyłącznych praw do jego kontraktu. To oznacza, że po sezonie będzie mógł związać się z dowolnym klubem NBA.
Start sezonu G League w listopadzie
Pierwsze mecze G League odbędą się w listopadzie. Kluby z tej ligi wciąż mogą transferować między sobą zawodników, jednak wiele wskazuje, że Sochan zostanie w Legends. Jeżeli tak się stanie, to swoje pierwsze spotkanie rozegra w nocy czasu polskiego z 8 na 9 listopada. Wówczas jego drużyna zagra dwa mecze w Meksyku przeciwko Mexico City Capitanes. Najnowsza historia graczy wybieranych z pierwszym numerem w drafcie do G League napawa optymizmem. Kilku z nich wracało po sezonie do NBA. Tak było z Dillonsm Jonesem (2025), Mattem Ryanem (2024) czy Samem Merrillem (2022). Czy Sochan pójdzie w ich ślady?








































































































