STS KOD PROMOCYJNY | TYPELEK

Ekstraklasa
11.09 18:00
Raków Częstochowa
vs
Motor Lublin
1.8
4
4.3
Ekstraklasa
11.09 20:30
Wisła Kraków
vs
Jagiellonia Białystok
2.35
3.6
3
Ekstraklasa
12.09 14:45
Śląsk Wrocław
vs
Korona Kielce
2.6
3.5
2.7
Mistrzostwa Europy
12.09 15:00
Polska
vs
Izrael
1.05
10
Ekstraklasa
12.09 17:30
Górnik Zabrze
vs
Lech Poznań
2.9
3.6
2.4
Serie A
12.09 18:00
Lazio Rzym
vs
AC Milan
3.25
3
2.3
Primeira Liga
12.09 19:00
Casa Pia
vs
FC Porto
10.5
5.4
1.26
Ekstraklasa
12.09 20:15
Zagłębie Lubin
vs
GKS Katowice
2.7
3.35
2.7
LaLiga
12.09 21:00
Real Madryt
vs
Rayo Vallecano
1.13
9.25
20
Ekstraklasa
13.09 12:15
Wisła Płock
vs
Cracovia
2.55
3.4
2.8
Ekstraklasa
13.09 14:45
Pogoń Szczecin
vs
Wieczysta Kraków
2.1
3.6
3.5
LaLiga
13.09 16:15
Levante
vs
Barcelona
11.5
7.25
1.2
Ekstraklasa
13.09 17:30
Legia Warszawa
vs
Widzew Łódź
1.9
3.6
4.25
Premier League
13.09 17:30
Manchester United
vs
Manchester City
3.05
3.5
2.15
Mistrzostwa Europy
13.09 18:00
Macedonia Północna
vs
Polska
25
1.01
Ekstraklasa
14.09 19:00
Radomiak Radom
vs
Piast Gliwice
2.4
3.5
2.9
Mistrzostwa Europy
15.09 18:00
Polska
vs
Ukraina
1.15
5.5
Mistrzostwa Europy
16.09 18:00
Polska
vs
Bułgaria
1.3
3.5

Sukces na EuroBaskecie przywróci zainteresowanie koszykówką? Zdania mocno podzielone

Autor: Krzysztof Brommer
Strona głównaKoszykówkaSukces na EuroBaskecie przywróci zainteresowanie koszykówką? Zdania mocno podzielone
Dodaj Gotowi na Sport jako preferowane źródło w Google Nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach

Kiedyś koszykówka była drugim najpopularniejszym sportem w Polsce. Młodzież rzucała do kosza na osiedlach, a mecze cieszyły się sporą oglądalnością. Czy po czwartym miejscu na EuroBaskecie moda na basket znów w Polsce może wrócić?

Z koszykówką w Polsce jest tak, że kiedyś była uwielbiana, oglądana, wielu darzy ją sentymentem, ale teraźniejszość jest zupełnie inna. Oglądalność polskiej ligi mizerna, w NBA pustka po Gortacie, a na arenie międzynarodowej wszystko przychodzi z trudem. Czy fakt, że w sezonie 2022/23 w NBA zobaczymy Jeremy’ego Sochana, a reprezentacja Polski zajęła czwarte miejsce na EuroBaskecie 2022, może odmienić sytuację? Czy może być to wstrząs, po którym przyjdzie kolejna fala popularności, tak jak to było w siatkówce, czy w skokach narciarskich?

Najlepszy wynik od lat

Sprawa nie jest taka prosta. Zacznijmy od pozytywów i argumentów za tym, że koszykówka otrząśnie się z kurzu i pajęczyn, zacznie być poważniej traktowana przez kibiców w Polsce. Sukces reprezentacji pokazał, że fani są, tylko siedzą w ukryciu, albo czekają na poważne osiągnięcia. Pierwsze mecze na trybunach w Pradze oglądało kilkudziesięciu kibiców biało-czerwonych, może w porywach kilkuset. Mecze w Berlinie ze Słowenią, w półfinale z Francją i w meczu o trzecie miejsce z Niemcami przyciągnęły do hali za każdym razem kilka tysięcy fanów Polski. Oglądalność podskoczyła kilkukrotnie, stając się milionową.

Czwarte miejsce należy traktować jako sukces. To tak, jakby piłkarska reprezentacja doszła do półfinałów EURO. Koszykarze po raz pierwszy od 51 lat wywalczyli czwarte miejsce. Miejsce na kolejnym EuroBaskecie Polska już ma zagwarantowane, gdyż otrzymała prawo organizacji jednej z czterech grup Eurobasketu 2025. Trzej inni współorganizatorzy to Cypr, Finlandia i Łotwa. To z pewnością daje trzy lata na budowę silnej reprezentacji i promowanie koszykówki.

Różowe okulary ministra i prezesa?

Nic więc dziwnego, że osoby odpowiedzialne za sport i koszykówkę w naszym kraju widzą ogromną na to szansę. To może być ten moment, żeby wskoczyć na falę popularności.

Dziś to jest odpowiedzialność moja i pana prezesa federacji, aby sukces tej drużyny, która stoi za moimi plecami, pana trenera, przekuć w coś, co będzie długotrwałe, co będzie powodowało, że zainteresowanie koszykówką, które wzrosło po tym sensacyjnym zwycięstwie w ćwierćfinale nad Słowenią, spotkało się z odpowiedzią ze strony ministerstwa. Kiedyś też mieliśmy pierwszy, historyczny sukces, po długiej przerwie, polskich siatkarzy, polskich piłkarzy ręcznych. I w tych dyscyplinach co do zasady udało się wykorzystać ten świetny występ do tego, żeby zbudować siłę całej dyscypliny.

Kamil Bortniczuk, minister sportu i turystyki

Radosław Piesiewicz, prezes Polskiego Związku Koszykówki również jest przekonany, że koszykówka w naszym kraju się odradza i swoje 5 minut przekuje w coś trwalszego. – Mam nadzieję, że moda wraca. Nasza EBL jest zaliczana do TOP 10 lig w Europie. Budujemy produkt, idziemy dalej, chcemy więcej. Nasza reprezentacja ruszyła kołem zamachowym. Każdy jest ciekawy tych zawodników, którzy doszli do fazy pucharowej EuroBasketu. Dzieci w Polsce chcą trenować ten trudny sport. Trzeba to wykorzystać. Nie mamy czego się wstydzić, bo mamy dobre szkolenie – przyznał sternik koszykarskiej federacji. – Myślę, że niewiele osób spodziewało się takiego wyniku. Pokazaliśmy, że możemy rywalizować z zawodnikami teoretycznie lepszymi od nas i myślę, że mamy podstawy do budowania czegoś nowego, lepszego – to z kolei głos Mateusza Ponitki, kapitana reprezentacji.

Gdy do tego dodamy fakt, że w nowym sezonie NBA oczy polskich fanów będą zwrócone na ekipę San Antonio Spurs i Jeremy’ego Sochana, reprezentanta Polski, syna byłej koszykarki, to mamy kolejny argument za tym, że polski basket wstaje z kolan. Jest jednak i druga strona medalu, czyli argumenty przeciwko, które ten piękny obraz mącą.

Piękne lata 90. już nie wrócą

Przede wszystkim trzeba zacząć od nakreślenia krajobrazu, gdy koszykówka była tak w Polsce uwielbiana. Były to lata 90., początki wolnej Polski, gdy dobra z Zachodu i zza oceanu płynęły do nas szerokim strumieniem. Epoka Michaela Jordana była w rozkwicie i trafiła na podatny grunt, zwłaszcza, że mecze NBA z Chicago Bulls w roli głównej były dostępne w publicznej telewizji. Hasło: „Hej, hej tu NBA”, było znane każdemu. Fascynacja amerykańskim idolem i tamtejszymi rozgrywkami sprawiła, że dzieci garnęły się do grania w przydomowych, blokowych i osiedlowych boiskach. W dodatku polska liga koszykówki też była chętnie oglądana, a mecze ekip z Wrocławia, Pruszkowa, czy Bytomia przyciągały tłumy na trybuny. Siódme miejsce na EuroBaskecie 1997 było uznane za spory sukces, jednak było tylko dodatkiem. Obecnie też może być dodatkiem, ale warunki wokół są diametralnie inne.

NBA jest dostępna tylko u prywatnych nadawców, dzieci i młodzież mają nieporównywalnie większy dostęp do różnych rozrywek. Sport nie jest najciekawszą alternatywą. Poza tym, inne dyscypliny mogą wydawać się atrakcyjniejsze. Nie ma już Michaela Jordana, a jeden Polak raczej nie sprawi, że setki tysięcy Polaków będzie dla niego zarywało noce. W dodatku polska koszykówka to środowisko mocno podzielone, skłócone, pełne złośliwości. Wystarczy wspomnieć konflikty braci Ponitków, czy szpilki pomiędzy Marcinem Gortatem a Mateuszem Ponitką i prezesem Piesiewiczem. Na pewno potrzeba zjednoczenia i pchania wózka w jedną stronę, co na razie nie wydaje się możliwe. Sytuacja jest więc trudna, ale nie beznadziejna. Z pewnością zwiększone zainteresowanie polskim basketem można jakoś wykorzystać, a choćby minimalny wzrost popularności będzie czymś pozytywnym.

Krzysztof Brommer
Krzysztof Brommer
Sportem zaraziłem się od taty i dziadka, którzy byli zapalonymi kibicami. Ja poszedłem dalej i studia, praktyki oraz pracę związałem z relacjonowaniem wydarzeń. Dziennikarski świat pokazał sport od innej strony, a doświadczenie zebrane w sportowych redakcjach m.in. Faktu, Przeglądu Sportowego, czy Sportu przydaje się w każdej sytuacji. Jestem gotowy, by informować Was o najważniejszych i najciekawszych wydarzeniach z udziałem polskich sportowców i drużyn.

Najnowsze

Powiązane

Polecamy

Ranking najlepszych piłkarzy świata

Piłka nożna to jeden z najpopularniejszych sportów na świecie. W Europie i Ameryce Południowej nie ma sobie równych. Poczynania najlepszych graczy śledzone są przez...

Najlepsi polscy bokserzy w historii | Ranking polskich pięściarzy

Na przestrzeni dziesiątek lat Polskę reprezentowało wielu znakomitych pięściarzy. Odnosili oni sukcesy zarówno na ringach zawodowych, jak i w boksie amatorskim. Trudno o wskazanie...