Mateusz Kołodziejski i Klaudia Kazimierska zwyciężyli w finałowych zawodach Diamentowej Ligi w Brukseli, zostając triumfatorami cyklu w swoich konkurencjach. Mateusz Kołodziejski był najlepszy w skoku wzwyż, a Klaudia Kazimierska w biegu na 1500 metrów, bijąc przy okazji rekord Polski i ustanawiając rekord mityngu. Drugie miejsce w rzucie oszczepem sensacyjnie zajął Dawid Wegner. W finałach oglądaliśmy też Natalię Bukowiecką i Pię Skrzyszowską.
Mateusz Kołodziejski mistrzem Diamentowej Ligi
Tegoroczne finały cyklu Diamentowej Ligi odbyły się w dniach 4-5 września w Brukseli. Już pierwszego dnia wiele powodów do radości dał nam Mateusz Kołodziejski, który w skoku wzwyż sprawił sensację. Polak awansował do finałów jako czwarty zawodnik klasyfikacji. W Brukseli spisywał się jednak fantastycznie i pobił rekord życiowy z wynikiem 2.28 m. To dało mu sensacyjne pierwsze miejsce i triumf w całym cyklu Diamentowej Ligi. Nieoczekiwanie w pokonanym polu pozostawił takie tuzy światowego skoku wzwyż jak Amerykanin JuVaughn Harrison (2. miejsce) oraz Ukrainiec Oleh Doroshchuk i Włoch Gianmarco Tamberi (ex aequo trzecie miejsce).
Mateusz Kołodziejski został drugim w historii Polakiem, który wygrał cykl Diamentowej Ligi. Pierwszy w 2016 roku był dyskobol Piotr Małachowski. Za zwycięstwo w tym sezonie Kołodziejski otrzyma nagrodę w wysokości 30 tys. dolarów, Diamentowe Trofeum od szwajcarskiej firmy jubilerskiej oraz „dziką kartę” na mistrzostwa świata 2027 w Pekinie.
Klaudia Kazimierska z historycznym wynikiem
Historyczne zwycięstwo w Diamentowej Lidze odniosła też Klaudia Kazimierska na dystansie 1500 metrów. Polka udowodniła, że to dla niej najlepszy sezon w karierze. W finałowym biegu w Brukseli finiszowała z czasem 3.54.05. Dzięki temu pobiła rekord Polski, ustanowiła rekord mityngu oraz została liderką światowych tabel w 2026 roku. W Brukseli Klaudia Kazimierska wyprzedziła wicemistrzynię świata Dorcus Ewoi z Kenii oraz Australijkę Jessicę Hull.
Podobnie jak Kołodziejski, Klaudia Kazimierska może liczyć na nagrodę pieniężną w wysokości 30 tys. dolarów, dziką kartę na przyszłoroczne mistrzostwa świata oraz prestiżowe i drogocenne Diamentowe Trofeum. W sobotę 5 września została trzecią lekkoatletką z Polski, który wygrał cykl Diamentowej Ligi. To kolejny sukces w tym roku po tym, jak w sierpniu została wicemistrzynią Europy na 1500 m.
Dawid Wegner drugi w Diamentowej Lidze w Brukseli
Znakomicie w Brukseli spisał się także Dawid Wegner, który zajął drugie miejsce w finale Diamentowej Ligi w rzucie oszczepem. Polak w trzeciej próbie posłał oszczep na odległość 87.47 m. O blisko dwa metry pobił swój rekord życiowy i wskoczył na drugie miejsce w polskich tabelach historycznych. Co ciekawe do zawodów przystępował jako zawodnik z najgorszym rekordem życiowym w całej stawce. Wyprzedził jednak m.in. dwukrotnego mistrza świata Andersona Petersa czy mistrza olimpijskiego Keshorna Walcotta. Poza zasięgiem był Rumesh Tharanga Pathirage ze Sri Lanki, który wygrał z wynikiem 89.04 m, pieczętując triumf w całym cyklu.
Jak poszło Natalii Bukowieckiej i Pii Skrzyszowskiej?
Nieco słabiej poszło Natalii Bukowieckiej i Pii Skrzyszowskiej. Pierwsza z nich startowała na swoim koronnym dystansie 400 metrów. Zajęła siódme miejsce z czasem 51.33, czyli znacznie poniżej swoich najlepszych biegów w tym roku. Wygrała Dominikanka Marileidy Paulino nowym rekordem mityngu 48.64. Pia Skrzyszowska zajęła szóste miejsce w finale biegu na 100 metrów przez płotki z czasem 12.64. Triumfowała Amerykanka Masai Russell, która z czasem 12.20 także ustanowiła rekord mityngu.

























































