Polacy wywalczyli brązowy medal Drużynowego Pucharu Świata na żużlu, który rozegrano 29 sierpnia na stadionie PGE Narodowym w Warszawie. Biało-czerwoni mieli walczyć o 10. tytuł w swojej historii, jednak nie zdołali obronić złota. Pojechali w składzie: Bartosz Zmarzlik, Patryk Dudek, Maciej Janowski, Dominik Kubera, Kacper Woryna i stanęli na najniższym stopniu podium. Mistrzami świata zostali Australijczycy.
Polacy celowali w 10. tytuł w swojej historii
Tegoroczne finały Drużynowego Pucharu Świata rozegrano na PGE Narodowym w Warszawie, co miało zapewnić Polakom dodatkowy handicap. Przed własną publicznością w teorii jeździ się łatwiej. Z drugiej strony tor przygotowany na stadionie piłkarskim dla wielu pozostawał niewiadomą. Biało-czerwoni bronili tytułu mistrzów świata i stanęli przed szansą na wywalczenie 10. tytułu mistrzowskiego w swojej historii. W polskiej drużynie na finał znaleźli się Bartosz Zmarzlik, Patryk Dudek, Maciej Janowski, Dominik Kubera i Kacper Woryna. Rywalizowali z Australijczykami, Duńczykami i Brytyjczykami.
Czytaj więcej o żużlu:
- Maciej Janowski indywidualnym mistrzem Polski na żużlu
- Bartosz Zmarzlik wygrał GP Łotwy i odzyskał pozycję lidera cyklu SGP
- Patryk Dudek drugi w Grand Prix Polski w Łodzi. Kurtz dogonił Zmarzlika
Polacy bez błysku w Warszawie. Pozostał brązowy medal
Od początku finałowych zawodów Polacy jechali bez błysku i mieli spore problemy. Na pierwsze zwycięstwo naszego żużlowca czekaliśmy do ósmego biegu, gdy trójkę przywiózł Bartosz Zmarzlik. Później okazało się, że było to jedyne zwycięstwo polskiego mistrza świata na PGE Narodowym. Do tego dwie trójki przywiózł Kacper Woryna. „To było zdecydowanie za mało w 20 punktowanych biegach. Łącznie Polacy wywalczyli 29 punktów, co pozwoliło im na zajęcie trzeciego miejsca i wywalczenie brązowego medalu w Drużynowym Pucharze Świata.
Dorobek naszych żużlowców to:
- Bartosz Zmarzlik – 11
- Kacper Woryna – 9
- Patryk Dudek – 5
- Maciej Janowski – 2
- Dominik Kubera – 2
Mistrzami świata zostali Australijczycy
Mistrzami świata na żużlu w 2026 roku zostali Australijczycy, którzy jechali w Warszawie najrówniej. Liderem tej drużyny był Brady Kurtz (11 pkt). Do tego świetnie spisali się Jason Doyle (10), Ryan Douglas (10) i Max Fricke (7). Wicemistrzami świata zostali Duńczycy, których do srebra poprowadził Mikkel Michelsen (12). Ponadto w ich składzie punktowali Anders Thomsen (8), Leon Madsen (5) i Michael Jepsen Jensen (5). Na czwartym miejscu tegoroczny finał zakończyli Brytyjczycy, którzy w swoich szeregach mieli najlepiej punktującego Roberta Lamberta (14). Do jego poziomu nie dorównali Charles Wright (5), Adam Ellis (3) i Leon Flint (1).


























































