Bartosz Zmarzlik w pięknym stylu wygrał Grand Prix Łotwy rozegrane w sobotę 8 sierpnia w Rydze. Polski mistrz doskonale odpowiedział na słabszy występ przed tygodniem w Łodzi. Dzięki temu odzyskał pozycję lidera cyklu Speedway Grand Prix i zbliżył się do tytułu mistrza świata. W wielkim finale oglądaliśmy też Kacpra Worynę, który zajął czwarte miejsce. Drugi był Robert Lambert, a trzeci największy rywal Zmarzlika w tym sezonie Brady Kurtz.
Zmarzlik startował w Łotwie jako wicelider cyklu
Ten sezon Indywidualnych Mistrzostw Świata na żużlu trzyma w napięciu od pierwszej rundy. O kolejny tytuł walczy Bartosz Zmarzlik, który Grand Prix Łotwy rozpoczynał jako wicelider cyklu. Przed tygodniem słabiej poszło mu w Grand Prix Polski w Łodzi, gdzie nie wszedł do finału. Wykorzystał to Australijczyk Brady Kurtz, który zrównał się punktami z Polakiem, jednak wyprzedził go w klasyfikacji generalnej cyklu ze względu na lepsze pozycje w poszczególnych rundach. Bartosz Zmarzlik chciał szybko i skutecznie odpowiedzieć.
Bartosz Zmarzlik z wielkimi nadziejami jechał do Rygi. W tym mieście wygrywał zawody Grand Prix w 2023 i 2024 roku. Przed rokiem na torze Bikernieki najlepszy był jego główny rywal w walce o tytuł mistrzowski, czyli Australijczyk Brady Kurtz. Tamte zawody Bartosz Zmarzlik zakończył na czwartym miejscu. Liczył na to, że w tym sezonie będzie zdecydowanie lepiej.
Kapitalna jazda i wielki triumf Zmarzlika w Rydze
Od początku zawodów Grand Prix Łotwy 2026 Bartosz Zmarzlik spisywał się fantastycznie. W fazie zasadniczej wygrał czterokrotnie. Do tego raz dojechał na trzeciej pozycji. To dało mu 13 punktów, pierwsze miejsce i pewny awans do wielkiego finału. Razem z nim bezpośrednią przepustkę wywalczył jeszcze Brytyjczyk Robert Lambert.
W pierwszym półfinale najlepiej spisał się Brady Kurtz, którego również nie zabrakło w decydującym biegu. Z punktu widzenia Polaków istotny był też drugi półfinał, w którym jechali Kacper Woryna i Patryk Dudek. Bieg ten wygrał Woryna i po raz drugi zameldował się w finale w swoim debiutanckim sezonie w cyklu Speedway Grand Prix. Pierwszy z nich wygrał w Niemczech, co było sporą niespodzianką.
Finał GP Łotwy zapowiadał się pasjonująco. Jechało w nim trzech najlepszych zawodników klasyfikacji generalnej cyklu. Bartosz Zmarzlik stanął na wysokości zadania. Szybko objął prowadzenie i pomknął w kierunku mety. W efektownym stylu wygrał tegoroczne Grand Prix Łotwy. Na drugim miejscu dojechał Lambert, a podium uzupełnił Kurtz. Tym razem poza pierwszą trójką wylądował Kacper Woryna.
Bartosz Zmarzlik znów liderem cyklu SGP
Po zwycięstwie w Rydze Bartosz Zmarzlik odzyskał prowadzenie w klasyfikacji generalnej cyklu Speedway Grand Prix. Po 8 z 10 rund cyklu na koncie ma 129 punktów. O cztery oczka wyprzedza drugiego w zestawieniu Brady’ego Kurtza. Trzecie miejsce zajmuje Robert Lambert, który ma 119 punktów. To między tą trójką rozegra się walka o tytuł indywidualnego mistrza świata na żużlu. Wysoko w generalce są też piąty Patryk Dudek (81 pkt) oraz szósty Kacper Woryna (78 pkt). Kolejna runda cyklu odbędzie się 12 września w duńskim Vojens. Wielki finał zaplanowano na 26 września w Toruniu i wiele wskazuje na to, że to wtedy poznamy żużlowego mistrza świata w 2026 roku.




















































