Robert Lewandowski podpisał dwuletni kontrakt z Chicago Fire i po raz pierwszy zagra poza Europą. Spekulowano o tym od kilku tygodni. Wreszcie dostaliśmy oficjalne potwierdzenie ze strony zawodnika oraz amerykańskiego klubu. Polak trafia do polskiego miasta w Stanach Zjednoczonych, co z pewnością przyciągnie na trybuny wielu kibiców. Może zadebiutować jeszcze w lipcu. Rozgrywki MLS zostaną wznowione od razu po mistrzostwach świata.
Lewandowski podpisał dwuletni kontrakt
Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Chicago Fire oraz otoczenie Roberta Lewandowskiego, ten podpisał dwuletni kontrakt ze „Strażakami”. Już 28 czerwca informował o tym Fabrizio Romano, a dzień później potwierdził to sam klub. Lewandowski będzie „Designated Player”, czyli jednym z trzech zawodników Chicago Fire, którego nie obowiązują odgórne limity wynagrodzeń w rozgrywkach MLS. Według medialnych doniesień Polak może liczyć na kontrakt rzędu 20 mln dolarów rocznie.
Jak wygląda sytuacja Chicago Fire w MLS?
Chicago Fire zajmuje obecnie trzecie miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej Major League Soccer. Po 14 kolejkach ma na koncie 26 punktów, a najlepszym strzelcem jest Belg Hugo Cuypers, który 13 razy trafiał do siatki rywali. Trenerem ekipy z Soldier Field jest Gregg Berhalter. Teraz jego zadaniem będzie zbudowanie klubu wokół Roberta Lewandowskiego. Choć Polak ma już 38 lat, to wciąż należy do najlepszych napastników globu i jest światową ikoną futbolu.
Po raz pierwszy zagra poza Europą
Dla Roberta Lewandowskiego będzie to pierwszy klub poza Europą. Przez lata zapracował na miano jednego z najlepszych napastników w XXI wieku, reprezentując barwy Borussii Dortmund, Bayernu Monachium czy FC Barcelony. Z tą ostatnią na zakończenie swojej przygody sięgnął po trzecie mistrzostwo Hiszpanii. Od kilku tygodni spekulowano o tym, gdzie ostatecznie trafi polski napastnik. Pod uwagę brane były takie kierunki jak m.in. Włochy, Anglia, Turcja czy Arabia Saudyjska. Ostatecznie przenosi się do amerykańskiej MLS, gdzie na co dzień będzie rywalizował m.in. z Interem Miami Leo Messiego.
Czy Lewandowski pójdzie w ślady Polaków w Chicago Fire?
Chicago Fire do MLS dołączyło w 1998 roku i od samego początku postawiło na polskich piłkarzy. W klubie tym grali m.in. Piotr Nowak. Jerzy Podbrożny, Roman Kosecki. Ten pierwszy został prawdziwą legendą klubu, a Roman Kosecki strzelił pierwszego gola w historii jego występów w MLS. W ekipie z Chicago grali też Tomasz Frankowski, Przemysław Frankowski i Kacper Przybyłko. Z pewnością Robert Lewandowski chciałby nawiązać do najlepszych występów swoich poprzedników. Szansa na debiut już w nocy z 16 na 17 lipca czasu polskiego, gdy Chicago Fire przed własną publicznością podejmie Vancouver Whitecaps.

























































