Polki udanie rozpoczęły drugi turniej fazy zasadniczej Ligi Narodów w siatkówce. W Bangkoku bez większych problemów pokonały 3:0 Bułgarki. Spotkanie od początku do końca toczyło się pod dyktando podopiecznych trenera Stefano Lavariniego. Polska zdobyła kolejne trzy punkty, notując czwarte zwycięstwo w tej edycji. Każda kolejna wygrana przybliża biało-czerwone do turnieju finałowego.
Do Bangkoku poleciały w dobrych humorach
Pierwszy turniej tegorocznej edycji Ligi Narodów odbył się w chińskim Nankinie. Tam Polki wygrały trzy mecze, w tym na zakończenie 3:2 z mocnymi Serbkami. Dzięki temu w dobrych humorach leciały do Bangkoku, aby rozpocząć walkę o kolejne punkty i zbliżyć się do awansu do turnieju finałowego. Polki trzy razy z rzędu kończyły Ligę Narodów na najniższym stopniu podium i wierzą w kolejny medal.
Jednostronne widowisko. Bułgarki były bez szans
Polki były zdecydowanymi faworytkami meczu z Bułgarkami i potwierdziły to już od pierwszych akcji spotkania. Rywalki na koncie miały tylko jedno zwycięstwo. Trener Stefano Lavarini zdecydował się na mocny wyjściowy skład. Na boisko wyszły Sonia Stefanik, Julita Piasecka, Katarzyna Wenerska, Maja Koput, Magdalena Stysiak, Monika Lampkowska i Aleksandra Szczygłowska (libero). Biało-czerwone szybko zaczęły budować wyraźną przewagę. Odskoczyły na kilka punktów i premierową odsłonę błyskawicznie wygrały 25:12.
Więcej emocji mieliśmy w drugiej partii. Tym razem Polki prowadziły 2-3 punktami, jednak w końcówce Bułgarki doprowadziły do wyrównania. Na tablicy wyników widniał wynik 22:22, jednak trzy kolejne punkty zdobyły siatkarki reprezentacji Polski. Dzięki temu zamknęły seta 25:22. Trzecia partia miała inny przebieg. Biało-czerwone szybko odskoczyły i prowadziły już 20:13. Wydawało się, że zmierzają po pewne zwycięstwo. Nieoczekiwanie jednak coś w ich grze się zablokowało. Bułgarki złapały wiatr w żagle i zaczęły odrabiać straty, wychodząc na prowadzenie 23:22. Na szczęście Polki w porę się otrząsnęły. Końcówka należała do nich. Zdobyły trzy kolejne punkty i zamknęły partię 25:23. Cały mecz wygrały 3:0. Najwięcej punktów dla reprezentacji Polski zdobyły Julita Piasecka (12) i Maja Koput (10).
Bułgaria – Polska 0:3 (12:25, 22:25, 23:25)
W czwartek 18 czerwca mecz z Ukrainkami
Polki drugie spotkanie w Bangkoku rozegrają już w czwartek 18 czerwca. O godzinie 12:00 czasu polskiego zmierzą się z Ukrainkami i ponownie będą zdecydowanymi faworytkami. Ukrainki w pierwszym turnieju wygrały tylko raz i znajdują się w dolnej części tabeli. Jeżeli podopieczne trenera Stefano Lavariniego nie zlekceważą swoich rywalek, to nie powinny mieć większych problemów z odniesieniem kolejnego zwycięstwa. Zespoły te ostatni raz grały ze sobą towarzysko w 2025 roku i wówczas Polki wygrały 3:1.





















































