Polska wygrała 3:0 w drugiej kolejce turnieju Ligi Narodów w siatkówce kobiet rozgrywanym w chińskim Nankinie. Biało-czerwone doskonale wywiązały się z roli faworytek. Zagrały skuteczniej, niż z Belgijkami i nie oddały rywalkom ani jednego seta. W decydujących momentach imponowały spokojem oraz dokładnością zagrań. To dobry prognostyk przed kolejnymi spotkaniami podopiecznych Stefano Lavariniego.
Na otwarcie Ligi Narodów thriller z Belgijkami
Tegoroczne rozgrywki Ligi Narodów polskie siatkarki rozpoczęły od długiego i wyczerpującego meczu z Belgijkami. Rywalki dwukrotnie odrabiały straty, doprowadzając do wyrównania w setach. Decydował tie-break. W nim górę wzięło doświadczenie Polek, które wygrały 15:13 i od zwycięstwa rozpoczęły walkę o czwarty z rzędu medal Ligi Narodów. Ciekawie zapowiadało się starcie w drugiej kolejce, w którym biało-czerwone mierzyły się z Czeszkami. Te na otwarcie sensacyjnie 3:0 pokonały Chinki.
Mecz pod pełną kontrolą i trzysetowe zwycięstwo
Spotkanie z Czeszkami ułożyło się doskonale dla zawodniczek prowadzonych przez Stefano Lavariniego. Od początku miały wszystko pod kontrolą. W premierowej odsłonie szybko wypracowały przewagę, co zapewniło im względny spokój. Choć w końcówce Czeszki zbliżyły się na jeden punkt, to jednak to biało-czerwone wygrały 25:22. Podobny przebieg miał drugi set. W nim również Polki szybko odskoczyły na kilka punktów. W pewnym momencie prowadziły już 17:11. Czeszki nieco zmniejszyły straty, jednak nasze siatkarki zachowały spokój i pewnie wygrały 25:22.
W trzecią partię lepiej weszły Czeszki, które wierzyły jeszcze w odrobienie strat. Na szczęście Polki szybko doprowadziły do wyrównania, a następnie odzyskały przewagę. Od remisu 13:13 zaczęły grać jeszcze skuteczniej. Z każdą kolejną akcją odskakiwały od swoich rywalek. Końcówka to już spokojne dogranie seta do końca. Polki wygrały 25:20 i w trzech setach zamknęły starcie z Czeszkami, choć przed meczem mogliśmy spodziewać się zdecydowanie większych emocji. Podopieczne Stefano Lavariniego wykonały zadanie i nie poniosły przy tym żadnych strat punktowych.
Czechy – Polska 0:3 (22:25, 22:25, 20:25)
W piątek mecz z Serbkami
W trzeciej kolejce turnieju w Nankinie Polki zmierzą się z Serbkami. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 13:30 czasu polskiego, co jest dobrą wiadomością dla polskich kibiców. Serbki turniej rozpoczęły od efektownego zwycięstwa 3:0 z Tajlandią. W czwartek pauzowały i mecz z Polkami będzie dla nich drugim w tej edycji Ligi Narodów. Biało-czerwone po dwóch spotkaniach mają dwa zwycięstwa. Serbki zajmują obecnie dziewiąte miejsce w rankingu FIVB i najbliższe starcie zapowiada się niezwykle emocjonująco.

















































