Maja Chwalińska po dwóch emocjonujących setach pokonała Rosjankę Dianę Sznajder i sensacyjnie awansowała do wielkiego finału Roland Garros. Polka po raz pierwszy gra w drabince głównej turnieju wielkoszlemowego w Paryżu i jest już w finale. Półfinał wygrała 7:6, 6:4, a obie stoczyły zacięty, ponad dwugodzinny bój. Przed Mają Chwalińską dzień przerwy. Awans do sobotniego finału jest już największym sukcesem w jej karierze.
Wielki mecz z Dianą Sznajder
Kibice z niecierpliwością czekali na półfinał Roland Garros 2026 z udziałem Polki. Nieoczekiwanie jednak pojawiła się w nim Maja Chwalińska (114. WTA) zamiast Igi Świątek (3. WTA). Zaszokowała świat i przez turniej szła jak burza, mimo wcześniejszego udziału w kwalifikacjach. W 1/4 finału w dwóch setach pokonała Annę Kalinską (24. WTA). W półfinale poziom trudności wzrastał, ponieważ po drugiej stronie kortu stanęła Rosjanka Diana Sznajder (23. WTA), która w ćwierćfinale pokonała liderkę rankingu WTA Arynę Sabalenkę.
Mecz od początku trzymał w napięciu. Dobrze weszła w niego Polka, która szybko zyskała przewagę przełamania i było 3:1. Rywalka jednak szybko odrobiła straty i gra się wyrównała. Oglądaliśmy zacięte wymiany i walkę o każdą piłkę. Obie stanęły przed życiową szansą. Doszło do tie-breaka. W nim Rosjanka prowadziła już 4:2 i wydawało się, że ma wszystko pod kontrolą. Wtedy znakomicie zagrała Maja Chwalińska. Odwróciła losy tie-breaka. Wygrała go 7:4 i wykonała krok w kierunku finału. Pierwsza partia trwała aż 78 minut.
Drugi set znów był wyrównany. Chwalińska ponownie rozpoczęła od przełamania, jednak po chwili oglądaliśmy przełamanie zwrotne. Do stanu 4:4 obie zgodnie wygrywały swoje podanie. W trakcie seta obie zawodniczki korzystały z pomocy medycznej. Widać było, że odczuwają trudy długiego sezonu. Kluczowy dla losów tego meczu był dziewiąty gem drugiej partii. W nim Maja Chwalińska ponownie przełamała. Po chwili serwowała na awans do finału. Nie zmarnowała tej szansy i przypieczętowała awans do finału. Dokonała wielkiej rzeczy i w sobotę zagra o tytuł w French Open.
Diana Sznajder (Rosja, 25) – Maja Chwalińska 6:7(4), 4:6
Dokonała tego jako pierwsza w historii
Maja Chwalińska jest pierwszą tenisistką w historii ery open, która awansowała do wielkiego finału Roland Garros, będąc sklasyfikowaną w drugiej setce rankingu WTA. Dokonała tego jako 114. rakieta świata. Nawiązuje do sukcesów Igi Świątek, która w 2020 roku zagrała w finale jako 54. rakieta świata, sięgając po trofeum. Nie mielibyśmy nic przeciwko, aby Maja Chwalińska poszła w jej ślady, ustanawiając wyjątkowy rekord.
Z kim Maja Chwalińska zagra w finale?
W wielkim finale turnieju kobiecego Roland Garros Maja Chwalińska zagra z rozstawioną z ósemką Rosjanką Mirrą Andriejewą (8. WTA). Ta w półfinale bez większych problemów pokonała Ukrainkę Martę Kostjuk (15. WTA). Do finału podejdzie bardziej wypoczęta i jest zdecydowaną faworytką ekspertów i analityków bukmachera STS. Maja Chwalińska powalczy o sprawienie kolejnej sensacji. Wielki finał odbędzie się w sobotę 6 czerwca o godzinie 15:00 na korcie centralnym im. Philippe’a Chatriera.



















































