Potencjał turniejów tenisowych w Polsce. Czy ma to sens?

Strona głównaTenisPotencjał turniejów tenisowych w Polsce. Czy ma to sens?

Wokół tenisa w Polsce rozprzestrzenia się bardzo sprzyjająca aura. Wszystko to za sprawą doskonałych wyników Igi Świątek, czyli liderki światowego rankingu WTA. 21-latce udało się dokonać czegoś wyjątkowego, bo ta dyscyplina sportowa nie miała w naszym kraju tylu perspektyw nawet za czasów Agnieszki Radwańskiej. Pojawiają się inwestorzy, zarówno z sektora publicznego, jak i prywatnego. Z drugiej strony, tenis raczej nigdy nie zdobędzie takiej popularności, jaką cieszy się piłka nożna w Polsce. Czy więc sens mają duże imprezy z najlepszymi tenisistkami i tenisistami, walczącymi o punkty do rankingu WTA oraz ATP? Spróbujemy odpowiedzieć wspólnie na to pytanie.

Trochę historii

Zanim przyjrzymy się aktualnej sytuacji tenisa w Polsce, warto prześledzić historyczne losy takich turniejów. Na przełomie lat 80. i 90. ubiegłego wieku nikt nie oczekiwał, że na terenie naszego kraju odbędą się istotne zawody w tenisie. Sytuacja zmieniła się w 1995 roku, gdy po raz pierwszy w historii na polskich kortach zorganizowano turniej, w którym zawodniczki rywalizowały o punkty do rankingu WTA. Na inaugurację Warsaw Cup by Heros największym zainteresowaniem publiczności cieszyła się Magdalena Grzybowska (214.), która przeszła przez eliminacje i dwie rundy turnieju głównego, odpadając dopiero w półfinale. Turniej na kortach Warszawianki odbywał się do roku 2000.

W międzyczasie poczyniono kilka, znaczących inwestycji, mających na celu propagowanie tenisa w Polsce i rozwój młodych talentów. W latach 1998-2004 na kortach Sopockiego Klubu Tenisowego toczyły się zmagania zarówno u pań, jak i u panów. Na Idea Prokom Open oglądaliśmy m.in. początek kariery Rafaela Nadala i śledziliśmy występy Łukasza Kubota oraz Michała Przysiężnego.

Zainteresowanie tenisem w Polsce rosło, o czym świadczy frekwencja na J&S Cup, który odbywał się w latach 2002-2007 w Warszawie. Trybuny wypełniały się do ostatniego miejsca, a na mecze Agnieszki Radwańskiej brakowało biletów. W tym procesie można zaobserwować pewną interesującą tendencję. Zwiększono nagrody finansowe dla zawodniczek, w związku z czym na udział decydował się top rankingu, m.in. „jedynka” Justine Henin, czy Venus Williams. Takie nazwiska z pewnością stanowiły doskonałą reklamę turnieju.

Rok 2009 (Warsaw Open) i 2010 (Polsat Warsaw Open) oznaczały powrót tenisa do Warszawy, lecz tym razem zawody odbywały się na kortach Legii. W latach 2013-2016 tenis gościł na Górnym Śląsku i znów sporym zainteresowaniem cieszyły się mecze „Isi”, która przed katowicką publicznością wystąpiła dwa razy, i dwukrotnie dotarła do finału.

I tak dochodzimy do roku 2021. Sytuacja związana z pandemią koronawirusa została nieco opanowana, a na kortach w Gdyni zagościli tenisiści w związku z BNP Paribas Poland Open. W 2022 roku impreza znów zawitała do Warszawy – na korty Legii.

Rok 2022 i turniej w Warszawie

Jak zostało napisane przez organizatorów na stronie głównej, turniej BNP Paribas Poland Open to największe, tenisowe wydarzenie w Polsce. To także jedyne zawody z głównego cyklu WTA 250, w którym wzięły udział najlepsze tenisistki z Polski i z zagranicy. W 2022 roku w głównej drabince znalazły się 32 zawodniczki, rozegrano 64 mecze, a do turnieju zgłosiło się także 16 par deblowych. Odbywał się on w dniach 25-31 lipca na kortach Legii. Cieszył się sporym zainteresowaniem kibiców, których przyciągnęła obecność zwłaszcza Igi Świątek, czyli liderki światowego rankingu WTA. Niestety, Polka dość szybko zakończyła zmagania przed własnymi kibicami. Mimo to organizatorzy nie mogli narzekać na frekwencję, ponieważ przez tydzień na kortach pojawiło się spore grono fanów.

To nie pierwszy raz, kiedy Iga Świątek przyciąga na korty wielu kibiców. Kilka miesięcy temu, gdy Polka występowała w Radomiu, ciężko było znaleźć nocleg w tym mieście, nie mówiąc o biletach na Puchar Billie Jean King.

Kilka turniejów w Polsce. To realne?

Patrząc na frekwencję turnieju w Warszawie, w Polsce mamy spore zapotrzebowanie na tenis. By jednak na korty przychodziły tłumy, należy w pierwszej kolejności poprawić infrastrukturę i stworzyć warunki do tego, by w naszym kraju tenis w najlepszym wydaniu gościł częściej niż raz do roku. Coś na pewno ruszyło się w tej sprawie, ponieważ w Kozerkach pod Warszawą powstaje Narodowe Centrum Tenisowe. Ma to być największy obiekt w Polsce i trzeci w Europie. Inwestycja ma wynieść 100 milionów złotych i docelowo planuje się, że powstanie 29 kortów. Ambicje Polskiego Związku Tenisowego są więc spore. – Wszyscy widzą, że turnieje organizowane w Polsce stoją na wysokim poziomie. Dostrzegła to również światowa federacja (ITF), która dofinansowuje naszą imprezę, a to rzadko się zdarza. Jeśli w przyszłości będzie to turniej WTA, to już mamy deklarację środków od naszych partnerów – mówił Mirosław Skrzypczyński dla portalu „SportoweFakty”.

Prezes oprócz turnieju w Warszawie i Kozerkach marzy także o halowych zawodach w Zielonej Górze. Na ten moment są to plany bardzo odległe, lecz trzeba przyznać, że stan polskiego tenisa jest lepszy, niż jeszcze przed kilkoma laty.

Strategia rozwoju tenisa

Tenis w Polsce potrzebuje zmian. Wiele z nich jest już w trakcie realizacji, kilka wciąż czeka na odpowiedni moment. By to przeanalizować, posłużymy się „Strategią rozwoju tenisa w Polsce na lata 2019-2024” opracowaną przez Polski Związek Tenisowy. Na początek przyjrzyjmy się misji PZT: Propagowanie zdrowego i aktywnego trybu życia od lat 5 do 100, zachęcanie do aktywności, zarówno fizycznej, jak i społecznej, oraz stwarzanie warunków do uzyskania najlepszych wyników sportowych przez polskich zawodników.

Polski Związek Tenisowy opracował sześcioletni plan rozwoju, w którym zdefiniował cele strategiczne, a także poszczególne obszary planowania. Związek realizuje bądź planuje realizacje następujących programów:

  • „Tenis 10”
  • Seniorzy i Amatorzy
  • System kształcenia i doskonalenia trenerów
  • Wsparcie sportu wyczynowego
  • Rozwój Beach Tennis
  • Tenis na wózkach
  • Budowa Narodowego Centrum Tenisowego
  • Budowa hal tenisowych (5 hal rocznie)
  • Działania marketingowe i organizacyjne
  • Rozwój zarządzania zasobami

Polski Związek Tenisowy zakładał, że w 2024 roku, czyli po wdrożeniu działań z wyżej wspomnianego dokumentu, będzie postrzegany zgodnie z założoną przez siebie wizją, czyli jako w pełni profesjonalna i sprawnie zarządzana organizacja. Na tym etapie warto przypomnieć, że PZT zarządza jedynie częścią rynku tenisowego w kraju. Poza jego strukturami pozostają między innymi: zawodowi tenisiści występujący w cyklu ATP i WTA (poza ich występami w reprezentacji Polski, na Igrzyska Olimpijskie, mecze Pucharu Davisa oraz Pucharu Federacji), zawodowe turnieje WTA, ATP, ATP Challenger, czy turnieje branżowe i ligi klubowe.

Czy to ma sens?

Przyszedł moment, w którym odpowiemy sobie na pytanie z początku tego artykułu. Czy duże turnieje tenisowe w Polsce mają sens? Naszym zdaniem, tak. Mają. Zapotrzebowanie na tę dyscyplinę sportową w naszym kraju jest spore i co ważne, stale rośnie. Raczej wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że tenis nigdy nie stanie się na tyle popularny i powszechny, co piłka nożna, jednak dzięki dobrym występom Igi Świątek oraz pozostałych reprezentantów Polski, coraz więcej osób przekonuje się do tej dyscypliny.

Wyżej wspomnieliśmy o strategii rozwoju opracowanej przez Polski Związek Tenisowy. W analizie SWOT największa obawa związku dotyczyła faktu, że tenis w Polsce nadal będzie postrzegany jako sport elitarny i niedostępny. Na taki wyrastał przez wiele lat i taki kojarzy nam się m.in. z Wielkich Szlemów. Wcale nie musi tak być. W klubach trenuje coraz więcej dzieci, a nowo wybudowane korty są często używane nie tylko przez zawodowców, ale i przez amatorów. To o czymś świadczy.

By duże turnieje tenisowe w Polsce naprawdę miały potencjał, należy włożyć w ich przygotowanie sporo pracy. Potrzebna jest odpowiednia infrastruktura, marketing i działania organizacyjne. Nie zapominamy także o zasobach finansowych, ponieważ to one przyciągną najlepszych tenisistów i tenisistki na polskie korty. Kibiców tenisa nie brakuje i niezależnie od tego, czy turnieje odbywałyby się na północy, czy południu Polski, trybuny i tak zostałyby w znacznej mierze wypełnione.

Najnowsze

Powiązane

Polecamy

Polacy w Premier League. Kto z Polaków gra w lidze angielskiej w sezonie 22/23?

Angielską Premier League uważa się za najbardziej elitarne rozgrywki ligowe na świecie. W stawce jest kilku biało-czerwonych, jednak nieliczni odgrywają czołowe role w swoich...

Dublety Lewandowskiego i Świderskiego przed zgrupowaniem kadry. Jak grali Polacy w ligach zagranicznych?

Kolejny dobry weekend zanotowali polscy piłkarze w ligach zagranicznych. Już tradycyjnie do siatki rywali trafił Robert Lewandowski. Tym razem dwukrotnie pokonał bramkarza Elche i...