Mateusz Gamrot odniósł efektowne zwycięstwo na UFC 327 w Miami, gdzie w drugiej rundzie poddał Argentyńczyka Estebana Ribovicsa. Walka od początku toczyła się pod dyktando Polaka, który miał wszystko pod kontrolą i udowadniał swoją wyższość w parterze. W drugiej rundzie zaskoczył rywala, zapinając duszenie trójkątem. Argentyńczyk odklepał. Mateusz Gamrot wrócił na zwycięską ścieżkę.
Polak chciał rehabilitacji po porażce z Oliveirą
Dla Mateusza Gamrota (26-4-0 1NC, 8 KO, 6 Sub) pojedynek na UFC 327 w Kaseya Center w Miami w Stanach Zjednoczonych był szansą na rehabilitację. Poprzednią walkę stoczył w październiku 2025 roku, gdy w drugiej rundzie poddał go Brazylijczyk Charles Oliveira (37-11-0 1NC, 10 KO, 22 Sub). W Miami po drugiej stronie stanął Argentyńczyk Esteban Ribovics (15-3-0, 7 KO, 5 Sub) i to Polak był faworytem do zwycięstwa. Musiał jednak zachować koncentrację i pokazać swoje najmocniejsze strony.
Poddanie w drugiej rundzie. Walka pod kontrolą Gamrota
Od pierwszych sekund walki w Miami to popularny „Gamer” ruszył do ataku i wywierał presję. Widać było, że czuje się dobrze i pewnie. Dość szybko sprowadził walkę do parteru, gdzie szukał okazji do zapięcia techniki kończącej. Argentyńczyk wstał przy siatce, jednak po chwili znów wylądował na macie. Do prób kończenia Mateusz Gamrot dołożył ciosy z góry i zdecydowanie wygrał pierwszą rundę.
Esteban Ribovics drugą rundę zaczął od wysokich kopnięć. Polak szybko odzyskał równowagę i znów sprowadził rywala do parteru. Tam był aktywny i szukał okazji do zapięcia duszenia. Najpierw było duszenie zza pleców, z którego Ribovics jeszcze się uwolnił. Mateusz Gamrot przeszedł do boku i zapiął efektowny trójkąt rękami (tzw. duszenie ciasne). Argentyńczyk odklepał i to Polak odniósł efektowne zwycięstwo w UFC. Dla Mateusza Gamrota to dziewiąte zwycięstwo pod egidą najlepszej organizacji MMA na świecie.
Gamrot chce walczyć z Diego Lopesem
Po efektownej wygranej nad Ribovicsem Mateusz Gamrot celuje znacznie wyżej. Na gorąco w wywiadzie po walce wskazał na to, że oczekuje od władz UFC walki z kimś z czołówki wagi lekkiej. Jeżeli nie, to chętnie zmierzyłby się z Diego Lopesem. Nie zabrakło też życzeń urodzinowych dla syna Mateusza Gamrota, który obchodził je dosłownie kilka dni temu. Tata sprawił mu piękną niespodziankę, odnosząc kolejne zwycięstwo w UFC. Niedługo poznamy kolejne plany organizacji wobec polskiego fightera.
















































