Damian Rzepecki przegrał debiutancką walkę w organizacji UFC. Polak musiał uznać wyższość Rosjanina Magomeda Zaynukova, a pojedynek trwał pełen dystans. Decydowali sędziowie, którzy jednogłośnym zwycięzcą ogłosili Zaynukova (3 x 30-27). Walka odbyła się podczas gali UFC Fight Night 282 w Abu Zabi. Polak zdobył cenne doświadczenie i kibice liczą na to, że w kolejnych walkach wróci jeszcze mocniejszy.
Damian Rzepecki był najmłodszym fighterem w karcie walk UFC Fight Night 282
Popularny „The Butcher”, czyli Damian Rzepecki (10-0-1, 4 KO, 5 Sub), był najmłodszym zawodnikiem w karcie walk wydarzenia UFC Fight Night 282 w Abu Zabi. 24-letni fighter z Polski przystępował do pojedynku z Magomedem Zaynukovem (9-0-0, 5 KO) z idealnym bilansem walk w zawodowym MMA. Do tego aż 9 z 10 starć kończył przed czasem. Nie był jednak faworytem bukmacherów i ekspertów. Ci więcej szans na zwycięstwo dawali Rosjaninowi, który również pozostawał niepokonany i podobnie jak Rzepecki debiutował w UFC.
Czytaj więcej o MMA:
- Aktualny ranking UFC. Kto jest najlepszy w MMA?
- Bartosz Leśko nowym mistrzem. Podsumowanie gali XTB KSW 120 w Gdyni
- Michał Oleksiejczuk poddany na gali UFC Fight Night 280 w Baku
Walka toczyła się pod dyktando Zaynukova
Damian Rzepecki od początku walki z Zaynukovem stawiał na klincz i skracanie dystansu, chcąc uniknąć mocnych ciosów przeciwnika. Do tego dobrze czuł się w parterze, gdzie radził sobie z przewagą Rosjanina. Z drugiej strony Zaynukov świetnie wyglądał w stójce, gdzie zadawał mocne ciosy i punktował na kartach sędziowskich. Rosjanin wyprowadzał celne krótkie ciosy w półdystansie oraz liczne niskie kopnięcia. Polak długo nie mógł poradzić sobie z tą taktyką, jednak starał się możliwie skracać dystans i szukać swoich szans w klinczu.
W drugiej rundzie Rzepecki wylądował na macie, jednak szybko się podniósł. Później próbował klinczów, jednak nadział się na mocny cios łokciem, który wywarł na nim wrażenie. Od tego czasu walczył z krwią spływającą mu po twarzy z rozcięcia nad prawym okiem. Widać było, że Polak jest nieco zamroczony, jednak przetrwał najtrudniejszy moment. Doszło do trzeciej rundy. W niej Rzepecki postawił wszystko na jedną kartę. Atakował, jednak Zaynukov umiejętnie trzymał go na dystans i odpowiadał kontrami. Polak nie mógł zapomnieć o obronie, ponieważ mogłoby to skończyć się bolesnym nokautem. Walka odbyła się na pełnym dystansie i o jej wyniku decydowali sędziowie. Jednogłośnie wskazali na Zaynukova (3 x 30-27).
Polak w debiucie w UFC doznał pierwszej porażki w zawodowym MMA. Teraz przed nim chwila odpoczynku, po czym wróci do treningu. Niedługo powinniśmy poznać kolejne plany organizacji UFC wobec polskiego fightera.

























































