Za nami świetny weekend Polaków w ligach zagranicznych. Gole strzelali m.in. Piotr Zieliński, Sebastian Szymański, Adrian Benedyczak i Mateusz Żukowski. Prowadzili swoje drużyny do cennych zwycięstw i punktów w starciach z mocnymi drużynami. Jak spisali się biało-czerwoni w najlepszych ligach świata? Czas na podsumowanie weekendu w ich wykonaniu.
Piotr Zieliński z golem na otwarcie Serie A
Kapitalnie w rozgrywki włoskiej Serie A wszedł Piotr Zieliński. Domowe starcie Interu Mediolan z Monzą rozpoczął w pierwszym składzie i w 48. minucie wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie 2:1, wykorzystując niepewną interwencję bramkarza. Inter wygrał 4:1 i potwierdził, że chce obronić tytuł mistrzowski. Piotr Zieliński przeszedł do historii włoskiej Serie A, zostając dopiero 6. zagranicznym pomocnikiem, który strzelał co najmniej jednego gola w 12. kolejnych sezonach.
Jakub Piotrowski rozegrał 71 minut w meczu Udinese – Como, zbierając dobre oceny. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1. Nicola Zalewski wyszedł w pierwszym składzie Atalanty na domowy mecz z Sassuolo i grał do 60. minuty. Atalanta wygrała 2:1, a w drużynie gości zabrakło kontuzjowanego Sebastiana Walukiewicza. Łukasz Skorupski rozpoczął sezon jako pierwszy bramkarz Bolonii, jednak nie zatrzymał Lazio. Jego drużyna przegrała 0:1, a na ławce Rzymian znalazł się Adrian Przyborek.
Całe mecze na ławkach rezerwowych swoich drużyn spędzili Arkadiusz Milik (Juventus, 1:0 z Frosinone), Kornel Lisman (Venezia, 0:2 z Lecce) i Jan Ziółkowski (Roma, 4:0 z Fiorentiną).
Wpadka Aston Villi z Cashem w składzie
Fatalne wejście w sezon zanotowali piłkarze Aston Villi. Przegrali na wyjeździe 0:4 z Brighton na otwarcie Premier League, będąc zespołem wyraźnie słabszym. Matty Cash rozegrał pełne 90 minut i należał do wyróżniających się zawodników The Villans. Niestety to nie wystarczyło, aby drużyna ta nawiązała walkę.
Czytaj więcej o polskich piłkarzach w ligach zagranicznych:
- Lewandowski bohaterem meczu z Orlando City. Nie przeszkodziła mu burza
- Nawrocki i Skóraś z Superpucharem Francji. Jak grali inni Polacy w ten weekend?
- Lens wygrało Superpuchar Francji. Grali Maik Nawrocki i Michał Skóraś
Show Szymańskiego i Frankowskiego przeciwko PSG
Wielkie emocje z udziałem Polaków mieliśmy w pierwszej kolejce francuskiej Ligue 1. W jedenastce Rennes na starcie z mistrzem kraju PSG wybiegło dwóch reprezentantów Polski Sebastian Szymański i Przemysław Frankowski. Pierwszy z nich już w 9. minucie popisał się precyzyjnym uderzeniem zza pola karnego i wyprowadził Rennes na prowadzenie.
Drugi w 38. minucie dołożył asystę i nieoczekiwanie gospodarze prowadzili już 2:0. Spotkanie zakończyło się wynikiem 2:2 po tym, jak w drugiej połowie dwa gole strzelił Ferran Torres. Sebastian Szymański grał do 78. minuty, a Przemysław Frankowski do 88. minuty meczu.
Maik Nawrocki rozpoczął sezon jako podstawowy obrońca Lens i spisał się bardzo dobrze w domowym meczu z Auxerre, który jego drużyna wygrała aż 5:2. Rozegrał pełne 90 minut i w końcówce meczu dostał żółtą kartkę. W 62. minucie na boisku pojawił się Michał Skóraś i szybko dał o sobie znać. Cztery minuty później zanotował asystę przy golu Ismaelo Ganiou na 4:1. Michał Skóraś zanotował dobrą zmianę i może walczyć o miejsce w jedenastce Lens na kolejne mecze.
Miłosz Piekutowski na ławce rezerwowych przesiedział wyjazdowy mecz Strasbourga z Olympique Marsylia, który jego drużyna przegrała aż 0:4. Poza kadrą Strasbourga znalazł się Maxi Oyedele.
Bright Ede dostał kwadrans. Szczęsny na ławce rezerwowych
W drugiej kolejce hiszpańskiej La Ligi Birght Ede usiadł na ławce Deportivo La Coruna i wszedł na ostatnie 15 minut wyjazdowego meczu z Malagą. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1 i na 19-letniego Polaka to drugi mecz w tym sezonie ligi hiszpańskiej. Całe spotkanie Elche – Barcelona na ławce rezerwowych spędził Wojciech Szczęsny. W tym sezonie ma pełnić funkcję zmiennika Joana Garcii i jeżeli nie zdarzy się nic niespodziewanego, nie dostanie zbyt wielu szans na grę. Jego koledzy znakomicie weszli w sezon i wygrali na wyjeździe 5:0 z Elche. Hansi Flick buduje drużynę, która ponownie ma walczyć o mistrzostwo kraju.
Marczuk trafił w MLS. Lewandowski bez błysku
Gola w MLS strzelił Dominik Marczuk, który wyprowadził Real Sal Lake na prowadzenie w wyjazdowym meczu z Orlando City. Niestety nie udało się tego utrzymać i zespół Polaka przegrał 1:2 po dublecie Antoine Griezmanna. W MLS zakończyła się zwycięska seria Chicago Fire. Tym razem Strażacy z Chicago zremisowali na wyjeździe 1:1 z New York Red Bulls, a Robert Lewandowski pojawił się na boisku na ostatnie 30 minut. Przemysław Płacheta wszedł na około 30 minut domowego meczu Austin z Philadelphią Union, który zakończył się remisem 1:1. Polak pokazał się z dobrej strony. Mateusz Bogusz rozegrał pełne 90 minut w wyjazdowym meczu Houston Dynamo z St. Louis City. Jego zespół przegrał 1:2, a Polak przez chwilę cieszył się z bramki, jednak ta została anulowana przez VAR z powodu pozycji spalonej.
Dublet Żukowskiego w Pucharze Niemiec
Bundesliga wraca do gry dopiero w kolejny weekend, jednak już teraz nie brakowało emocji z udziałem polskich piłkarzy w Pucharze Niemiec. Bohaterem Magdeburga został Mateusz Żukowski, który strzelił dwa gole w wyjazdowym meczu z Bahlinger wygranym 4:0. Ponadto w tej rundzie Pucharu Niemiec w weekend wystąpili jeszcze: Kacper Potulski (FSV Mainz, 9:0 z Krieschow), Jan Leszczyński (Borussia Monchengladbach, 5:0 z Schott Mainz), Arkadiusz Pyrka (St. Pauli, 0:2 z RW Essen), Marcelo Lotka (Energie Cottbus, 0:2 z Augsburgiem) i Łukasz Poręba (Elversberg, 3:1 z Duisburgiem). Wydarzeniem weekendu był mecz o Superpuchar Niemiec, w którym Bayern Monachium wygrał 2:1 z Borussią Dortmund.
Kiwior znów z anulowanym golem w Portugalii
Jakub Kiwior w drugiej kolejce z rzędu Liga Portugal trafił do siatki i znów jego gol został anulowany po analizie VAR. Tym razem Polak popisał się pięknym uderzeniem z woleja z dystansu. Po analizie sędzia uznał, że jeden z jego kolegów był na pozycji spalonej i miał wpływ na zachowanie bramkarza. Poza Kiwiorem w barwach Smoków oglądaliśmy Jana Bednarka, a FC Porto pewnie wygrało 2:0 z Aroucą. Poza kadrą znalazł się kontuzjowany Oskar Pietuszewski. Porto po trzech kolejkach ma komplet punktów i bilans bramkowy 6:0.
Czyste konto w barwach Vitorii Guimaraes zachował Oliwier Zych. Polski bramkarz spisał się bardzo dobrze w domowym meczu z Nacional, który Vitoria wygrała 1:0. Dominik Steczyk dostał niespełna 30 minut w meczu Maritimo – Academico Viseu. Wszedł przy stanie 2:0 dla swojej drużyny, jednak gospodarze odrobili straty i skończyło się wynikiem 2:2. Cezary Miszta z powodu urazu pozostaje za kadrą Rio Ave, które wygrało na wyjeździe 2:0 z Estoril.
Benedyczak nie do zatrzymania w Turcji
Adrian Benedyczak nie zatrzymuje się w Turcji i w drugiej kolejce Super Lig ponownie wpisał się na listę strzelców. Tym razem zapewnił Kasimpasie wyjazdowe zwycięstwo 1:0 z Corum, strzelając gola już w szóstej minucie meczu. Polski napastnik grał do 85. minuty. Cenne zwycięstwo odniósł Gaziantep, który na wyjeździe pokonał 1:0 Eyupspor. W tym spotkaniu oglądaliśmy trzech biało-czerwonych. W barwach gości czyste konto zachował Kacper Tobiasz, a w polu jednym z liderów był Kacper Kozłowski. Konrad Michalak z Eyupsporu pojawił się na boisku na około 30 minut.
Polacy z Basaksehiru nie zatrzymali Mohameda Salaha, który poprowadził Trabzonspor do wygranej 2:1. W pierwszym składzie Basaksehiru pojawił się Jakub Kałuziński, a z ławki rezerwowych wszedł Aleksander Karbownik.

























































