Dym w toalecie, och Karol i co z „Krychą”? Echa meczu Walia – Polska

Strona głównaPiłka nożnaReprezentacja PolskiDym w toalecie, och Karol i co z "Krychą"? Echa meczu Walia...

Cel podstawowy został osiągnięty, bo Polska nadal będzie grała w Lidze Narodów w elicie. Mecz z Walią był jednak ważny w kontekście przygotowań do Mundialu. Kilku piłkarzy mocno zapunktowało u selekcjonera, inni jednak wciąż budzą spore wątpliwości.

Zaczniemy od sytuacji drużyny, czyli po pierwsze nawet remis dawał Polsce utrzymanie w Dywizji A w kolejnej edycji Ligi Narodów. Wygrana tylko to przypieczętowała, a nie takie tuzy jak Walia muszą opuścić najwyższą Dywizję. Biało-czerwoni od początku historii LN grają w elicie i za to należy się szacunek.

Dywizja A i pierwszy koszyk w el. Euro 2024

Wygrana z Walią przy innych, korzystnych wynikach sprawiła, że Polska znajdzie się w pierwszym koszyku podczas losowania grup eliminacji Euro 2024, które odbędzie się u naszych zachodnich sąsiadów, czyli w Niemczech. Teoretycznie biało-czerwoni unikną starć z kilkoma mocnymi rywalami, ale wciąż mogą trafić na m.in. Francję lub Anglię. Losowanie eliminacji 9 października.

Przejdźmy do indywidualności, bo mieliśmy w niedzielny wieczór do czynienie z diametralnie różnymi występami. Robert Lewandowski choć gola nie strzelił, to miał asystę przy trafieniu Karola Świderskiego, a przez cały mecz był niemiłosiernie okładany przez Walijczyków, którzy czas atakowali go w dwóch-trzech. Klasę snajpera Barcelony docenił trener rywali. – Lewandowski? Co tu dużo mówić, fantastyczny piłkarz, chyba najlepszy napastnik na świecie. Jego podanie przy bramce, którą straciliśmy, było świetne, wręcz magiczne – przyznał Robert Page.

Papieros zwycięstwa

Ale słowa pochwały należą się jeszcze bardziej kilku innym reprezentantom. Przede wszystkim Wojciechowi Szczęsnemu, który w Cardiff był jak skała. Walijczycy próbowali na wiele sposobów, ale bramkarz Juventusu ze spokojem radził sobie nawet w najtrudniejszych sytuacjach. To był najlepszy mecz Szczęsnego od… bardzo dawna. Nic więc dziwnego, że selekcjoner Czesław Michniewicz nawet zażartował na tytoniowego nałogu golkipera.

Pochwały dla „Świdra” i Kiwior

Wspomnieliśmy o „złotym” trafieniu Karola Świderskiego. „Świder” świetnie odnajduje się w reprezentacji i pokazał, że u boku Lewandowskiego może czuć się bardzo dobrze. Jego liczby robią wrażenie i kto wie, czy nie wygrywa właśnie korespondencyjnej rywalizacji z Arkadiuszem Milikiem. Karol Świderski od momentu debiutu (28.03.2021) strzelił więcej goli (8) w reprezentacji niż Arkadiusz Milik przez ostatnie 6 lat (6 bramek). Kto obok „Lewego” na Mundialu? To wie, chyba tylko trener Michniewicz. Znów z bardzo dobrej strony zaprezentował się Piotr Zieliński, który może dać wiele reprezentacji. Podobnie, jak Nicola Zalewski na wahadle. Sam Lewandowski mocno chwalił obrońcę Jakuba Kiwiora.

Kiwior z Holandią jak zagrał powiedziałem mu, że nie przyjechał na kadrę, tylko przyjechał grać w pierwszym składzie. Jest to chłopak z potencjałem i mam nadzieję, że będzie fajnie się rozwijał. Możemy być bardziej niebezpieczni w ofensywie i tutaj jest duże pole do poprawy i na tym będziemy musieli się skupić. W defensywie zdajemy sobie sprawę jak to wygląda, ale jak wyciągniemy to co mamy najlepszego i będziemy wiedzieli jak podejść, jak zaatakować. Fajnie pressujemy, potrafimy odebrać piłkę, ale jak mamy piłkę to tutaj jest największe pole do manewru.

Robert Lewandowski

Krytyka Krychowiaka

Kolejny raz w kadrze słabo wypadł Grzegorz Krychowiak. Choć trener Michniewicz bierze go w obronę, to przeciwko Walii nie pokazał zbyt wiele. Niepotrzebna kartka za faul w środku boiska, gubienie rywali we własnym polu karnym. To tylko kilka grzechów „Krychy”, który w Arabii Saudyjskiej nie pogra zbyt wiele przed MŚ (liga arabska kończy granie jeszcze w październiku). Jego forma budzi duży niepokój. Być może o nim pisał też były prezes PZPN…

Można też mieć zarzuty do gry Bartosza Bereszyńskiego i Kamila Glika. Choć obaj od dawna są w kadrze, to widać, że „pociąg zaczyna im odjeżdżać”. Glik nie jest tak zwrotny i szybki, no i nie najlepszy w rozegraniu. „Bereś” z kolei popełnia błędy, które grożą niebezpieczeństwem. Na pewno sztab reprezentacji ma o czym myśleć. Przed Polską jeszcze jeden test przed wylotem do Kataru. 16 listopada biało-czerwoni zagrają z Chile.

Najnowsze

Powiązane

Polecamy

Znane są już data i miejsce gali KSW 77. Walka wieczoru o pas kategorii koguciej?

Wiemy kiedy i gdzie dokładnie odbędzie się KSW 77. Ostatnia tegoroczna gala największej federacji MMA w Europie będzie mieć miejsce 17 grudnia w Gliwicach. Przybysz...

Mateusz Gamrot w grze UFC 4. Polak wyróżniony

Mateusz Gamrot został wraz z ostatnią aktualizacją dodany do bazy zawodników gry UFC 4. Polak został dodany wraz z zdwoma innymi zawodnikami występującymi na...