Polakom sprzyja włoski klimat. Liczna kolonia polskich zawodników w Serie A w sezonie 21/22!

Strona głównaPiłka nożnaPiłkarze za granicąPolakom sprzyja włoski klimat. Liczna kolonia polskich zawodników w Serie A w...

Biorąc pod uwagę największe ligi świata, nigdzie indziej nie ma tak wielu polskich zawodników jak we Włoszech. Kilku z nich odgrywa nawet czołową rolę w swoich zespołach. Kto z biało-czerwonych występuje na boiskach słonecznej Italii?

Największa kolonia polskich piłkarzy

Włoski futbol – jak żaden inny – jest bardzo gościny dla polskich zawodników. Od lat kluby z Serie A sięgają po polskich piłkarzy, natomiast rozgrywki Ekstraklasy są w notesach większości włoskich skautów. Ponad połowa klubów ze stawki Serie A ma w swoich szeregach przynajmniej jednego, polskiego zawodnika. W żadnym innym kraju polska kolonia nie jest tak liczna, jak na Półwyspie Apenińskim. 

Dlaczego zatem włoskie kluby są zwolennikami sprowadzania do siebie biało-czerwonych? Polscy zawodnicy są znani z pracowitości oraz sumiennego przykładania się do nałożonym im obowiązkom. Dodatkowo z  roku na rok poziom polskich zawodników rośnie. Co najważniejsze — Polacy nie są drodzy. Jeśli porównamy ceny naszych piłkarzy do rynku europejskiego, Polaków można kupić po okazyjnych cenach. Już za kilka milionów włoskie kluby są w stanie wyjąć z Ekstraklasy polskiego piłkarza z ogromnym potencjałem. Nie wydaje się, aby trend zmienił się w nadchodzących latach i możemy spodziewać się coraz więcej Polaków w Serie A i na jej zapleczu.  

Kto z Polaków gra w Serie A?

Piotr Zieliński – SSC Napoli

Zielińskiego nie trzeba nikomu przedstawiać. Swoją włoską karierę rozpoczął już w 2011 roku. Mając 16 lat, trafił do akademii Udinese, później występował w Empoli i ostatecznie trafił pod Wezuwiusz. Przez ostatnie lata jest jednym z liderów Napoli. Na liczniku ma ponad 250 występów w barwach zespołu z Kampanii, kilkadziesiąt goli i mecze z opaską kapitańską na ramieniu. Zieliński to jedna z głównych wizytówek polskiego futbolu, gracz z Ząbkowic Śląskich znajduje się w topce najlepszych pomocników na świecie. 

Wojciech Szczęsny – Juventus FC

Jeden z najlepszych bramkarzy na świecie i podstawowy golkiper w reprezentacji Polski. Włoski rozdział jego kariery rozpoczął w 2015 roku, kiedy AS Roma wypożyczyła go z Arsenalu. Dwa lata później Juventus zdecydował się wykupić go z angielskiego klubu za 18 milionów euro i od tamtego momentu Szczęsny jest podstawowym bramkarzem Starej Damy, wyrastając na czołowego golkipera w Europie.  


Bartłomiej Bereszyński – UC Sampdoria 

Od 2017 roku z powodzeniem występuje w barwach Sampdorii Genua. Przez wszystkie sezony wykręca ponad 2000 minut spędzonych na boisku i ma pewne miejsce na prawej stronie boiska. Niewykluczone, że Bereszyński zmieni klub i dołączy do zespołu z wyższej półki. Od dawna zakusy na jego usługi ma Inter Mediolan.

Karol Linetty – Torino FC

Osiadł we Włoszech w 2016 roku po transferze do Sampdorii Genua. Przez kolejne lata był pewnym punktem zespołu z Ligurii, jednak później tracił na wartości i notował słabsze występy. W 2020 roku przeszedł do Torino. Pierwszy sezon w Turynie był niezły w jego wykonaniu, jednak kampania 2021/2022 nie jest już tak udana i trudno mu wywalczyć miejsce w podstawowym składzie. Częściej odgrywa rolę zmiennika. 

Arkadiusz Reca – Atalanta BC

Jego transfer do Atalanty w 2018 roku był jednym z największych hitów w trakcie rynku transferowego w Ekstraklasie. „Orobici” zapłacili za niego około 4 miliony euro i z dużymi nadziejami wyjechał do Włoch. Tam jednak rzeczywistość brutalnie go zweryfikowała i Reca odbił się od ściany. Nie łapał się nawet do kadry meczowej i w Atalancie nie miał czego szukać. Później był wypożyczany do SPAL, Crotone i ostatecznie Spezii, w której występuje do dziś. Nie da się ukryć, że od momentu wyjazdu do Włoch Reca zdecydowanie się rozwinął. Zawodnik poprawił się pod kątem warunków fizycznych i gra zdecydowanie lepiej. Atalanta wciąż ma wobec niego plany – klub z Bergamo nie zamierza go sprzedawać i włoskie plotki mówią nawet o podpisaniu nowego kontraktu. 

Szymon Żurkowski – Empoli FC / ACF Fiorentina

Gdy w 2019 roku Żurkowski przechodził do drużyny Fiorentiny, niemal wszyscy byli przekonani, że będziemy mieli kolejnego, klasowego zawodnika we włoskiej elicie. Popularny „Zupa” nie sprostał oczekiwaniom i jego pierwsze miesiące były olbrzymim rozczarowaniem. Pół roku po transferze Fiorentina zdecydowała się wypożyczyć go na dwa lata do Empoli. Na zapleczu Serie A odzyskał pewność siebie i skutecznie szlifował swoje umiejętności. Razem z Empoli wrócił do najwyższej klasy rozgrywkowej i jest pewnym punktem swojego zespołu. Bardzo możliwe, że po sezonie 2021/2022 wróci do Fiorentiny i tam będzie mógł liczyć na stałe występy. 

Paweł Dawidowicz – Hellas Verona

W 2018 roku trafił do Palermo i tam rozegrał całkiem niezły sezon. Mimo to Włosi nie zdecydowali się na jego definitywny transfer. Od 2019 roku gra w Hellasie Werona i jest podstawowym obrońcą „Gialloblu”. Dzięki dobrej grze zyskał zaufanie w oczach selekcjonera reprezentacji Polski i kilkukrotnie wystąpił w środkowym bloku formacji obronnej kadry narodowej. 


Patryk Dziczek – S.S. Lazio

Jeszcze za czasów gry w Piaście Gliwice Dziczek miał metkę wielkiego talentu. W 2019 Lazio Rzym skusiło się na transfer 19-latka i wyłożyło nieco ponad 2 miliony euro. Szybko okazało się, że młody Polak nie będzie mógł liczyć na regularną grę w Rzymie, więc sternicy ze stolicy Włoch wypożyczyli go do Salernitany. W Kampanii notował całkiem dobre mecze, jednak pojawiły się nieznane problemy zdrowotne. Dziczek w trakcie gry mdlał i osuwał się na boisko. Pewnego razu stracił przytomność na murawie w trakcie meczu i zabrała go karetka – wówczas dopiero po kilku minutach odzyskał przytomność. Z czasem stwierdzono u niego epilepsję. Wskutek problemów neurologicznych jest odsunięty od gry, jednak wydaje się, że niebawem powróci do gry i będzie kontynuował karierę.

Sebastian Walukiewicz – Cagliari Calcio

Walukiewicz trafił do Włoch za niemałe pieniądze. Cagliari zapłaciło Pogoni Szczecin 4 miliony euro w 2019 roku i stoper zasilił włoski zespół. Zawodnik przez niecałe trzy lata zagrał blisko 50 spotkań we włoskiej Serie A i był stałym bywalcem pierwszego składu. Notował przyzwoite występy, mając na uwadze fakt, że w kwietniu tego roku skończy 22 lata. Często jest trapiony przez kontuzje, przez co spadł w hierarchii wyborów szkoleniowca. W pierwszej połowie sezonu 2021/2022 zagrał raptem w 4 meczach włoskiej ligi. 

Krzysztof Piątek – ACF Fiorentina

Gdy w 2018 roku przechodził z Cracovii do drużyny Genoi, od razu stał się gwiazdą na włoskich boiskach. Piątek strzelał jak na zawołanie, już po kilku meczach w lidze miał na swoim koncie kilkanaście trafień i prowadził w klasyfikacji strzelców Serie A. Raptem po pół roku był bohaterem transferu do AC Milan. Mediolański klub wyłożył na stół około 38 milionów euro – do dziś to największa kwota, jaką klub piłkarski zapłacił za polskiego zawodnika. Mimo świetnego początku w Milanie, Piątek zgasł – przestał zdobywać bramki i stracił jakość w ofensywie. W 2020 roku odszedł do drużyny Herthy Berlin, jednak tam również nie pokazał tego, co w pierwszym sezonie we Włoszech. W 2022 roku powrócił do Serie A i związał się z Fiorentiną. Pierwsze mecze pokazały, że najlepiej oddycha mu się we Włoszech i widać, że lada moment odbuduje swoją formę strzelecką.

Bartłomiej Drągowski – ACF Fiorentina

Od lat Drągowski jest uważany za bardzo duży talent bramkarski. Jeszcze za czasów gry w Jagiellonii Białystok wróżono mu wielką karierę. W 2016 roku zamienił Podlasie na ciepłą Florencję. Początek miał niezwykle trudny i w 2019 roku trafił na wypożyczenie do włoskiego Empoli. Po pół roku gry w drużynie z Toskanii powrócił do Fiorentiny i z marszu został podstawowym bramkarzem „Violi”. Aktualnie ma metkę jednego z najlepszych golkiperów Serie A. Już teraz media huczą od plotek na temat jego transferu i niewykluczone, że Drągowski niebawem trafi do jednego z czołowych klubów w Europie.

Łukasz Skorupski – Bologna FC 1909

Skorupski od lat występuje w Italii i radzi sobie bardzo dobrze. W 2013 roku AS Roma wykupiła go z Górnika Zabrze i od tamtego momentu bramkarz stale występuje we włoskim futbolu. Aktualnie jest podstawowym bramkarzem Bolonii. Dzięki solidnej pracy zapracował na miejsce w kadrze narodowej i jest trzecim w hierarchii bramkarzem reprezentacji Polski. 

Aleksander Buksa – Genoa FC

W 2021 roku odszedł z Wisły Kraków w kontrowersyjnych okolicznościach i dołączył do zespołu z Genui. Zawodnik uważany za jeden z największych talentów w Europie, jest stopniowo wprowadzany do zespołu i częściej występuje w juniorskich zespołach. Wydaje się jednak, że niebawem Buksa może stać się gwiazdą dużego formatu w Italii.

Paweł Jaroszyński – US Salernitana 1909

Zawodnik z Lublina od 2017 roku gra we Włoszech. Reprezentował barwy Chievo Verona, Genoi, Pescary oraz Salernitany. Niestety w żadnym z nich nie błyszczał i często skakał pomiędzy klubami na zasadzie wypożyczenia. Na razie występuje w Salernitanie i notuje mecze w Serie A, choć nie pokazuje w nich nic szczególnego. 

Nicola Zalewski – AS Roma

Wielki talent, który wybrał grę dla biało-czerwonych barw. Zalewski zadebiutował w reprezentacji Polski, ma już na koncie mecze w seniorskiej drużynie AS Romy – występował w Serie A oraz europejskich pucharach. Jose Mourinho, trener AS Romy, jest wielkim zwolennikiem talentu Polaka, jednak sam stwierdził, że Zalewski potrzebuje jeszcze ogrania, zanim wkroczy na stałe do świata seniorskiej piłki. 

Najnowsze

Powiązane

Polecamy

Dziwadło w świecie sportu. Freak fighty – czym są i dlaczego są tak bardzo popularne?

Freak. W wolnym tłumaczeniu z języka angielskiego oznacza to wybryk, kaprys, a nawet dziwadło. Generalnie rzecz ujmując, jest to odniesienie do sytuacji bardzo nietypowej...

Iga Świątek zarobiła więcej niż Nadal i Djoković? Tak, ale tylko w 2022 roku

Po zwycięstwach w wielkoszlemowych French Open i US Open, Iga Świątek nie tylko powiększyła swój dorobek punktowy w rankingu WTA. Ile zarabia najlepsza rakieta...