Niestety Dawid Knyba nie sprawił niespodzianki w niemieckim Oberhausen i przegrał przed czasem z Agitem Kabayelem. Polak stanął przed szansą wywalczenia tymczasowego pasa mistrza świata WBC wagi ciężkiej. Faworytem gospodarzy był Kabayel i to on lepiej wszedł w ten pojedynek. W trzeciej rundzie sędzia przytomnie przerwał pojedynek w obawie o zdrowie polskiego pięściarza.
Dawid Knyba podchodził do walki jako underdog
Już przed rozpoczęciem gali w Oberhausen wiedzieliśmy, że Dawida Knybę (17-1-0, 11 KO) czeka bardzo trudne zadanie. Jego rywalem był bowiem Agit Kabayel (27-0, 19 KO), czyli czołowy zawodnik wagi ciężkiej na świecie. W poprzednim roku już w 6. rundzie Kabayel pokonał Zhileia Zhanga, potwierdzając swoje wielkie możliwości.
Trzy rundy i koniec marzeń o pasie WBC
Niestety walka Knyby z Kabayelem potrwała zaledwie trzy rundy. Od początku wysokie tempo narzucił faworyt gospodarzy. Polak miał problemy z odpieraniem jego ataków. Szukał walki w klinczu, jednak już w pierwszej rundzie Kabayel przyspieszył w oczach sędziów. W drugiej rundzie przewaga reprezentanta Niemiec rosła. Rozkręcał się z każdą kolejną akcją. W tej odsłonie Dawid Knyba przyjął kilka mocnych ciosów i widać było, że zaczyna odczuwać trudy pojedynku. To nie wróżyło dobrze, jednak przetrwał do końca drugiej rundy. Walka zakończyła się niedługo później.
Czytaj więcej o boksie:
- Mateusz Masternak mistrzem Europy w wadze junior ciężkiej
- Agata Kaczmarska mistrzynią świata w boksie. Julia Szeremeta i Aneta Rygielska ze srebrem
- Oleksandr Usyk niekwestionowanym mistrzem. Dubois znokautowany
W trzeciej rundzie Polak był w odwrocie. Z czasem przestał odpowiadać i coraz więcej ciosów lądowało na jego szczęce. Na twarzy pojawiła się też krew. W końcu sędzie wkroczył do akcji i przerwał pojedynek w obawie o zdrowie polskiego pięściarza. Agit Kabayel wygrał przez TKO w trzeciej rundzie, zdobywając tymczasowy pas mistrzowski WBC wagi ciężkiej. Dla Polaka to pierwsza porażka w zawodowej karierze.
Piotr Ćwik przegrał w drugiej rundzie
W jednej z pierwszych walk gali w Oberhausen na ringu zaprezentował się Piotr Ćwik (9-6-0). Jego rywalem był brązowy medalista igrzysk olimpijskich 2024 w Paryżu Nelvie Tiafack (3-0-0). Pojedynek odbył się w wadze ciężkiej i potrwał niespełna dwie rundy. Niestety Polak nie był w stanie przeciwstawić się sile Tiafacka. Od początku był rozbijany i w drugiej rundzie sędzia przytomnie przerwał walkę. Mogła się ona skończyć bardzo źle dla polskiego pięściarza.

























































