Dziwadło w świecie sportu. Freak fighty – czym są i dlaczego są tak bardzo popularne?

Strona głównaSporty walkiMMADziwadło w świecie sportu. Freak fighty - czym są i dlaczego są...

Freak. W wolnym tłumaczeniu z języka angielskiego oznacza to wybryk, kaprys, a nawet dziwadło. Generalnie rzecz ujmując, jest to odniesienie do sytuacji bardzo nietypowej i zarazem niespodziewanej. Od pewnego czasu słowo to jest nieodłączną częścią świata sportów walki, a w szczególności dotyczy to MMA. Wszystko za sprawą tak zwanych freak fightów, które z dnia na dzień zyskują na popularności w zatrważającym tempie. Czym zatem są owe fighty?

Freak fight

Początkowo wyrażenie freak fight odnosiło się ściśle konfrontacji dwóch zawodników, gdzie różnica między umiejętnościami bądź warunkami fizycznymi pomiędzy nimi charakteryzowała się głęboką rozbieżnością. W kwestii definicji to by się zgadzało, bowiem takie zestawienie w znaczącej większości przypadków nie miałoby sensu, jeśli chodzi o wymiar sportowy. Byłoby to zatem po prostu dziwaczne. Z czasem jednak określenie to nabrało innego znaczenia w codziennym rozumowaniu. Mówiąc freak fight wiele osób ma dziś przede wszystkim na myśli pojedynki z udziałem influencerów, celebrytów i innych słynnych osób. Warto podkreślić, że nierzadko starcia te opierają się na niekonwencjonalnych zasadach, które mogą dotyczyć zarówno reguł w kwestii przebiegu walki, jak i jej miejsca, długości trwania, a nawet formuły. Można więc powiedzieć, że freak fighty zawsze mogą zaskakiwać i być bezprecedensowe. Przykładowo w Polsce w 2018 roku miało miejsce rycerskie starcie sportowe w oktagonie.

Przede wszystkim MMA

Największą popularnością w związku z freak fightami, spośród wszystkich dyscyplin wpisujących się w grono sportów walki, cieszą się boks, kickboxing i mieszane sztuki walki, ze zdecydowanym wskazaniem na sport wymieniony jako ostatni. Można domniemywać, że większość tego typu walk odbywa się głównie w MMA poprzez brutalność, która jest w tym przypadku zdecydowanie większa niż w przypadku starć bokserskich czy kickbokserskich. Dzieje się tak głównie z dwóch powodów.

Po pierwsze, mieszane sztuki walki stanowią połączenie wielu technik walki, co już samo z siebie gwarantuje wzmożoną brutalność aniżeli w przypadku ograniczenia się do jednej techniki. Zawodnicy MMA podczas swoich pojedynków mogą wykorzystywać elementy z takich dyscyplin sportu jak boks, boks tajski, kickboxing, sambo, zapasy, judo, ju-jitsu, karate czy taekwondo. Tak więc walka w formule MMA nie toczy się głównie w dwóch płaszczyznach – stójkowej i parterowej. Warto podkreślić, że w dozwolone są tutaj poddania przeciwnika przez duszenie bądź dźwignię na kończyny, co również sprawia, że sport ten staje się bardzo widowiskowy.

Po drugie, rękawice, w których walczą zawodnicy MMA są zdecydowanie mniejsze i lżejsze od swoich bokserskich odpowiedników. Sprawia to, że siła wyprowadzanego ciosu jest zdecydowanie większa, a ponadto garda defensywna zajmuje mniejszą powierzchnię, wskutek czego łatwiej celnie trafić oponenta. Rozmiar rękawic do MMA wynosi zazwyczaj od 4 do 6 uncji, podczas gdy te przeznaczone do boksu sięgają zazwyczaj od 10 do 16 uncji. Warto przy tym podkreślić, że rękawice przypisane mieszanym sztukom walki cechują się przy tym znacznie mniejszą ochroną dla nadgarstków i dłoni, co wpływa także na większą kontuzjogenność występującą w tej dyscyplinie sportu.

Widzowie, którzy chcą zobaczyć typowy freak fight, nie nastawiają się na wybitne widowisko pod względem techniki sportowej, a na widowiskowość. Brutalność jest zatem czymś, co idealnie wpisuje się w kanon ich oczekiwań. Odpowiedź na pytanie dlaczego MMA jest najpowszechniejszą formułą freak fightów jest więc jednoznaczna.

Nie tylko influencerzy

Obecnie freak fight kojarzy się głównie z pojedynkiem pomiędzy dwójką bardzo popularnych osób, najczęściej słynących z kariery wynikającej z działalności w internecie. Wydarzeniem nie bez precedensu jest jednak udział profesjonalnych sportowców w konfrontacji z influencerami. Na przykładzie Polski można powiedzieć, że partycypacja zawodowców na galach freakfightowych jest już codziennością. Przełomem w tego typu sytuacjach wydaje się walka bokserska pomiędzy Kasjuszem Życińskim, znaną internetową postacią, a irlandzkim zawodnikiem MMA, Normanem Parke, który swego czasu toczył boje pod sztandarem między innymi KSW, a nawet prestiżowego UFC. Idąc za tym trendem, na galach freakfigtowych w naszym kraju występowali już między innymi tacy sportowcy jak były mistrz KSW Marcin Wrzosek czy były pretendent do tytułu mistrza świata WBC kategorii ciężkiej Artur Szpilka.

Bez wątpienia głównym powodem uczestnictwa profesjonalnych zawodników w tego typu wydarzeniach jest motyw pieniężny. Wskutek olbrzymiej popularności organizacje freakfightowe utożsamiane są zazwyczaj z pokaźnymi sumami pieniężnymi. Faktem jest, że poprzez występy na tego typu galach, nierzadko zawodowiec może zarobić o wiele większą gażę niż w przypadku pojawienia się w oktagonie profesjonalnej organizacji sportowej.

Walki nie są najważniejsze

Nie od dziś wiadomo, że sport to też biznes. W związku z jego komercjalizacją, która ciągle postępuje, w dzisiejszych czasach każdemu wydarzeniu sportowemu towarzyszy odpowiednia oprawa marketingowa i odpowiednia promocja. W przypadku gal freakfightowych aspekt ten jest szczególnie ważny. Można zaryzykować nawet stwierdzeniem, że kwestia ta jest tutaj bardziej istotna aniżeli same walki.

Powszechnym trendem towarzyszącym mieszanym sztukom walki od dłuższego czasu są specjalne konferencje prasowe, podczas których okazję do wypowiedzi mają główni bohaterowie wydarzenia. Przy okazji freak fightów konferencje te mają jednak szczególne znaczenie. W przypadku profesjonalnych gal sportowych zawodnicy z reguły zachowują się profesjonalnie i nie dają się ponieść emocjom. Oczywiście są też i tacy sportowcy, którzy słyną z tak zwanego trash-talku. Czym to dokładnie jest? Jest to nic innego jak wywoływanie z premedytacją nierzadko sztucznych kłótni czy sprzeczek, co wiąże się z nieprzychylnymi komentarzami adresowanymi w kierunku do innych zawodników. Takie zachowanie zwykle służy zwiększeniu zainteresowania wśród widzów.

W przypadku wydarzeń freakfightowych konferencje prasowe stanowią szczególnie ważny element i cieszą się bardzo zbliżoną popularnością nawet do samych gal. Praktycznie zawsze zdarza się, że zawodnicy oscentacyjnie rzucają w swoją stronę obelgi. W takich okolicznościach nie liczy się nieprzychylna opinia widzów na temat danego zawodnika, a rozpoznawalność. To sława jest najistotniejszym elementem w świecie freak fightów. Co ciekawe, powszechnym trendem jest sprzedawanie biletów na konferencje prasowe, które wyprzedają się często w zawrotnym tempie.

Najbardziej znane organizacje freakfightowe w Polsce

Do najbardziej znanych freakfightowych organizacji w naszym kraju należą zdecydowanie Fame MMA oraz High League. Trzeba przyznać, że w ostatnim czasie coraz więcej tworzy się tego typu podmiotów. Dwie wymienione federacje kreują jednak pewne trendy w tej dziedzinie. Oglądalność gal Fame MMA czy High League odnosi naprawdę imponujące wyniki. Szacuje się, że liczba widzów śledzących na żywo te wydarzenia przedstawia się obecnie w milionach.

Oglądanie transmisji gal freakfightowych odbywa się głównie za pośrednictwem usługi pay-per-view. Nie trzeba zatem wykupować żadnego abonamentu, a wystarczy dokonać jednorazowej opłaty za dostęp do konkretnej gali.

Jeżeli chodzi zaś o częstotliwość gal freakfightowych to odbywają się one zazwyczaj co mniej więcej 3 miesiące. Dzieje się tak nie bez powodu. Taki odstęp czasowy pozwala bowiem na przeprowadzenie odpowiednich działań promocyjnych i zbudowanie oczekiwanego popytu.

Najnowsze

Powiązane

Polecamy

Dlaczego Malwiny Smarzek nie ma w kadrze polskich siatkarek?

Bez dwóch zdań Malwina Smarzek-Godek to jedna z najlepszych polskich siatkarek ostatnich lat. Jeszcze kilka miesięcy temu trudno było wyobrazić sobie reprezentację Polski bez...

Męczarnie i szczęście z Argentyną. Jak będzie z Francją? Echa meczu reprezentacji Polski

Ponad 14 milionów widzów oglądało w telewizji mecz Polski z Argentyną. Spora część, tak jak drużyna, cieszyła się z awansu. Nie brakuje jednak takich,...