W walce wieczór XTB KSW 115 w Lubinie Vitalii Yakymenko pokonał na punkty Sebastiana Przybysza i został nowym mistrzem KSW w wadze koguciej, sprawiając niespodziankę. W co-main evencie ciekawy pojedynek dali Kacper Koziorzębski i Artur Szczepaniak. Ważne zwycięstwa w Lubinie odnieśli Łukasz Charzewski, Dawid Kuczmarski czy Josef Stummer. Czas na podsumowanie gali XTB KSW 115 w Lubinie, która odbyła się 21 lutego 2026 roku.
Kacper Fornalski vs. Kristians Boguzs
W karcie wstępnej jako pierwsi w klatce KSW pojawili się Kacper Fornalski (1-2-0, 1 Sub) i reprezentujący Anglię Kristians Boguzs (3-0-0, 1 KO, 1 Sub), który debiutował w polskiej organizacji. Obaj zaczynają swoją drogę w zawodowym MMA i spodziewaliśmy się tego, że dadzą z siebie wszystko. Pojedynek bazował na zapasach i klinczu przy siatce. To w parterze nastąpił jego koniec. Kristians Boguzs w drugiej rundzie dopiął duszenie zza pleców i Polakowi pozostało poddać walkę. Boguzs pozostaje niepokonany w MMA i udanie zaczął przygodę w KSW.
Kacper Sochacki vs. Jordan Nandor
Jako drugi w karcie walk KSW 115 oglądaliśmy polsko-francuski pojedynek. W nim debiutujący w KSW Kacper Sochacki (4-1-0, 2 KO, 1 Sub) mierzył się z wywodzącym się z uderzanych sportów walki Jordanem Nandorem (2-2-0 1NC, 2 Sub), który miał już na koncie nierozstrzygniętą walkę z Krzysztofem Głowackim na KSW 104. Walka rozpoczęła się spokojnie. Obaj testowali swoje możliwości i plan na pojedynek. Mniej więcej w połowie pierwszej rundy do ataku ruszył Kacper Sochacki i udało mu się obalić rywala. Tam szukał pozycji i w końcu to się udało. Kacper Sochacki zapiął duszenie zza pleców i jeszcze w pierwszej rundzie rywal odklepał. Dla Sochackiego to udany początek w KSW.
Mariusz Joniak vs. Karol Durszlewicz
Kartę główną otwierali Mariusz Joniak (13-6-0, 2 KO, 8 Sub) i Karol Durszlewicz (4-1-0, 2 KO, 1 Sub). Faworytem był ten pierwszy, czyli numer dziewięć rankingu KSW w wadze koguciej. Pierwsze dwie rundy to wyraźna przewaga Joniaka, który najpierw w parterze, a później w klinczu pod siatką szukał okazji do skończenia przed czasem i kilkukrotnie był tego blisko. W trzeciej rundzie przegrywający Durszlewicz postawił wszystko na jedną kartę i zaatakował, jednak Joniak to wytrzymał. Decydowali sędziowie i jednogłośną decyzją wygrał Mariusz Joniak (30-26; 29-27; 29-28), który udanie wrócił do klatki po 1,5 roku przerwy.
Borys Dzikowski vs. Kacper Pakeltys
Ciekawie zapowiadał się czwarty pojedynek, w którym Borys Dzikowski (4-4-0, 2 KO) chciał wrócić na właściwą ścieżkę po dwóch wcześniejszych porażkach. Nie było łatwo, ponieważ po drugiej stronie stanął niepokonany Kacper Pakeltys (4-0-0, 1NC, 3 KO), dla którego był to debiut w KSW. Niemal każda runda tej walki wyglądała podobnie. To Pakeltys zyskiwał przewagę na macie i tam punktował swojego rywala. W pierwszej rundzie swoje okazje miał jeszcze Dzikowski, jednak na dystansie nie był w stanie przeciwstawić się sile przeciwnika. Decydowali sędziowie i jednogłośną decyzją wygrał Pakeltys (30-27; 30-26; 29-28). Dobrze przedstawił się kibicom i władzom KSW.
Michał Domin vs. Josef Stummer
W polsko-czeskim pojedynku spotkali się Michał Domin (7-5-0, 3 KO, 2 Sub) i Josef Stummer (7-2-0, 1 KO, 2 Sub). Walka zapowiadała się na wyrównaną, ponieważ to kolejno numery osiem i dziewięć rankingu KSW w wadze koguciej. Obaj postawili na ofensywny styl walki w stójce. Nie brakowało ciosów i efektownych akcji. Walka trafiała też na matę, jednak brakowało momentów, gdy skończenie przed czasem byłoby blisko. Trzeci pojedynek z rzędu w KSW potrwał na pełnym dystansie. Zdecydowanie lepszy był Josef Stummer i sędziowie nie mieli problemów z jego wskazaniem (3 x 29-27).
Dawid Kuczmarski vs. Daniel Skibiński
Emocjonująco zapowiadał się pojedynek niepokonanego w MMA Dawida Kuczmarskiego (9-0-0, 1 Sub) i niezwykle doświadczonego Daniela Skibińskiego (23-11-0, 7 KO, 3 Sub). Kuczmarski walczył o wskoczenie do TOP 10 rankingu KSW, w którym na dziewiątym miejscu plasował się Skibiński. Od początku przewagę miał Kuczmarski. Umiejętnie punktował błędy rywala i wywierał inicjatywę. Dominował w stójce i rozbijał przeciwnika. Ten z kolej szukał sprowadzeń na matę, jednak bezskutecznie. Decydowali sędziowie i Kuczmarski pozostał niepokonany w zawodowym MMA (3 x 30-27), umiejętnie budując swoją pozycję w KSW.
Łukasz Charzewski vs. Alioune Nahaye
W trzecim pojedynku od końca karty walk XTB KSW 115 spotkali się fighterzy z czołowych miejsc rankingu wagi piórkowej. Numer cztery Francuz Alioune Nahaye (16-5-0, 10 KO, 4 Sub) mierzył się z numerem pięć Łukaszem Charzewskim (15-3-0 1NC, 2 KO, 2 Sub). Trudno było o wskazanie faworyta. Obaj mieli swoje argumenty. Walka potrwała na pełnym dystansie i nie brakowało w niej emocji. Lepiej zaczął Nahaye, który atakował mocnymi kopnięciami. W końcu Polakowi udało się obalić. Z czasem to Charzewski zaczął przejmować inicjatywę i zapaśniczym stylem walki punktował w drugiej i trzeciej rundzie. Walka potrwała na pełnym dystansie i sędziowie mieli trudne zadanie. Ostatecznie jednogłośną decyzją wygrał Łukasz Charzewski (3 x 29-28), który powinien wyprzedzić Francuza w rankingu KSW i zbliżyć się walki mistrzowskiej.
Kacper Koziorzębski vs. Artur Szczepaniak
W co-main evencie spotkali się czołowi zawodnicy wagi półśredniej, czyli numer trzy Artur Szczepaniak (13-4-0, 8 KO, 3 Sub) i numer pięć Kacper Koziorzębski (13-6-0, 4 KO). Walka była ciekawa i nie brakowało w niej zwrotów akcji. Obaj pokazali MMA w najlepszym wydaniu. Oglądaliśmy piękne wymiany w stójce i rozcięcia na twarzach zawodników. Niestety sporo do roboty miał sędzia, który kilkukrotnie przerywał walkę po faulach Szczepaniaka, w końcu odbierając mu punkt za uderzenia poniżej pasa. Walka dotrwała do ostatniego gongu i decydowali sędziowie. Kacper Koziorzębski wygrał większościową decyzją sędziów (2 x 29-27; 28-28) i zbliżył się do wali o mistrzowski pas.
Sebastian Przybysz vs. Vitalii Yakymenko
W walce wieczoru gali XTB KSW 115 stawką był pas mistrzowski w wadze koguciej. Panujący mistrz Sebastian Przybysz (14-5-1, 5 KO, 5 Sub) wychodził jako faworyt. Jego rywalem był numer dwa zestawienia, Vitalii Yakymenko (11-2-0, 4 KO, 4 Sub). Walka mistrzowska potrwała na pełnym dystansie. Obaj stawiali przede wszystkim na wymiany w stójce, dlatego nie brakowało efektownych akcji. Więcej inicjatywy wykazywał pretendent. Z drugiej strony Sebastian Przybysz skupił się na defensywie i poszukiwaniu kontrataków. Walka była dynamiczna, jednak brakowało spektakularnych trafień i zwrotów akcji. Decydowali sędziowie. Niejednogłośną decyzją (2 x 49-46; 47-48) wygrał Vitalii Yakymenko i to on został nowym mistrzem KSW w wadze koguciej, detronizując Przybysza.
Kiedy następna gala KSW?
Kolejna gala XTB KSW 116 odbędzie się już 14 marca 2026 roku w Arenie Gorzów w Gorzowie Wielkopolskim. W walce wieczoru o pas mistrzowski w kategorii półśredniej zmierzą się panujący mistrz Adrian Bartosiński oraz Łotysz Madars Fleminas. Ponadto na karcie walk są już takie pojedynki jak: Damian Piwowarczyk – Sergiusz Zając, Tomasz Romanowski – Bartosz Kurek i Bartosz Leśko – Bartosz Szewczyk. Na gali w akcji zobaczymy też Ewelinę Woźniak. Już niedługo poznamy całą rozpiskę marcowej gali w Gorzowie Wielkopolskim.














































