Iga Świątek nie zostawiła rywalce złudzeń i pewnie wygrała 6:0, 6:3 z Australijką Maddison Inglis w IV rundzie tegorocznego Australian Open. Polka nie dała kwalifikantce żadnych szans i błyskawicznie zameldowała się w ćwierćfinale turnieju wielkoszlemowego w Melbourne. Na korcie oglądaliśmy prawdziwy koncert Igi Świątek, a całe spotkanie potrwało niewiele ponad godzinę. Kolejną rywalką Polki będzie Kazaszka Jelena Rybakina.
Iga Świątek trafiła na kwalifikantkę w IV rundzie Australian Open
W tym roku w Australian Open Iga Świątek (2. WTA) kontynuuje dobrą grę, którą zaprezentowała już przed rokiem, gdy dotarła do półfinału. W III rundzie po trzysetowym boju pokonała Rosjankę Annę Kalinską (33. WTA). Dzięki temu zameldowała się w IV rundzie, gdzie czekało ją teoretycznie łatwiejsze zadanie. Jej rywalką miała być kwalifikantka z Australii Maddison Inglis (168. WTA), która skorzystała na walkowerze i poddanym meczu przez Japonkę Naomi Osakę (17. WTA). Sensacyjnie awansowała do IV rundy i była skazywana na pożarcie w starciu z Igą Światek.
Koncertowa gra i błyskawiczny awans Igi Świątek
Zgodnie z oczekiwaniami od początku meczu IV rundy stroną dyktującą warunki była Iga Świątek. Polka fantastycznie weszła w mecz. W pierwszym secie nie oddała rywalce ani jednego gema. Z trzema szybkimi prełamaniami wygrała 6:0, potwierdzając swoje wielkie umiejętności. Na przestrzeni całego seta rywalka nie miała ani jednego breakpointa i nie była w stanie wygrać gema przy swoim podaniu.
Nieco więcej emocji mieliśmy w drugim secie. Wówczas zaczęło się od sensacyjnego przełamania na korzyść Inglis, która wyszła na 1:0. Na szczęście Iga Świątek doskonale zareagowała i wygrała cztery kolejne gemy. Zrobiło się 4:1. Do końca meczu obie tenisistki zgodnie wygrywały gemy przy własnym podaniu, co oczywiście pasowało Polsce. Utrzymała bezpieczną przewagę i zamknęła partię 6:3, meldując się w najlepszej ósemce turnieju Australian Open 2026.
Maddison Inglis (Australia, Q) – Iga Świątek (Polska, 2) 0:6, 3:6
W ćwierćfinale starcie z Rybakiną
W ćwierćfinale poziom trudności wzrasta. Rywalką Igi Świątek będzie rozstawiona z piątką Jelena Rybakina (5. WTA) z Kazachstanu. Mecze tych tenisistek zawsze dostarczają kibicom wielu emocji. Pod koniec grudnia 2025 roku mierzyły się w meczu towarzyskim i wtedy lepsza była Polka. Wcześniej w listopadzie w WTA Finals to Kazaszka wygrała w trzech setach, eliminując naszą tenisistkę z dalszej rywalizacji. Jak będzie tym razem? Spotkanie z Rybakiną zaplanowano na 27 stycznia.

























































