Choć momentami było nerwowo, to jednak Iga Świątek wytrzymała presję i w trzech setach pokonała Rosjankę Annę Kalinską. Skończyło się wynikiem 6:1, 1:6, 6:1 z perspektywy Polki, która zameldowała się w IV rundzie turnieju wielkoszlemowego Australian Open 2026. Iga Świątek do meczu przystępowała w trakcie infekcji, jednak pokonała trudności zdrowotne i odniosła kolejne cenne zwycięstwa. Pozostała jedyną Polką w rywalizacji.
Iga Świątek narzekała na problemy zdrowotne
Jeszcze przed rozpoczęciem sobotniego meczu w Melbourne wielu kibiców zastanawiało się, w jakiej dyspozycji będzie Iga Świątek (2. WTA). Polka pewnie wygrała dwa wcześniejsze mecze w tegorocznym Australian Open, pokonując w dwóch setach kolejno Chinkę Yue Yuan (130. WTA) i Czeszkę Marie Bouzkovą (44. WTA). Niestety przytrafiła się jej infekcja i boryka się z problemami zdrowotnymi. W takim stanie przystępowała do meczu z Rosjanką Anną Kalinską (33. WTA). Wygrała z nią 2 z 3 dotychczasowych spotkań i liczyła na kontynuowanie tej dobrej serii.
Zwroty akcji i trzysetowe zwycięstwo Igi Świątek
Spotkanie w III rundzie rozpoczęło się idealnie dla Igi Świątek. Polka od początku była stroną przeważającą. Spotkanie rozpoczęła od wyniku 3:0 z jednym przełamaniem. Wówczas jedynego gema w premierowej odsłonie zdobyła Kalinska. Trzy kolejne efektownie wygrała wiceliderka światowego rankingu, zamykając seta w zaledwie 25 minut. Wydawało się, że pójdzie za ciosem.
Nieoczekiwanie w drugim secie wszystko się zmieniło. Tym razem zdecydowanie lepiej wyglądała Rosjanka, a Polka popełniała wiele niepotrzebnych błędów. Szybko straciła swoje podanie. Choć na chwilę odrobiła straty, to jednak od stanu 1:2 kolejne cztery gemy wygrała rywalka i to ona błyskawicznie zamknęła seta 6:1. Wtedy Rosjanka poprosiła o przerwę medyczną z powodu bólu pleców. Iga Światek dobrze wykorzystała ten czas. W trzeciej partii to Polka totalnie dominowała na korcie. Szybko wyszła na 5:0 z przewagą dwóch przełamań. Seta zamknęła 6:1 i awansowała do IV rundy Australian Open, choć nie było łatwo.
Anna Kalinska (Rosja, 31) – Iga Świątek (Polska, 2) 1:6, 6:1, 1:6
Maddison Inglis na drodze Igi Świątek do ćwierćfinału
W walce o ćwierćfinał rywalką Igi Świątek będzie kwalifikantka Maddison Inglis (168. WTA) z Australii. Zawodniczka ta nieoczekiwanie jest już w IV rundzie po tym, jak Japonka Naomi Osaka poddała mecz z nią walkowerem. Polka będzie zdecydowaną faworytką do awansu. Iga Świątek liczy na to, że przynajmniej wyrówna wynik z poprzedniego roku, gdy dotarła do półfinału. Z pewnością ją na to stać.

























































