Zaledwie kilka dni na swój debiut w New York Knicks czekał Jeremy Sochan. Reprezentant Polski dostał 10 minut w domowym meczu Knicks z Detroit Pistons. W tym czasie zdobył zaledwie dwa punkty, a jego zespół przegrał 111:126. Nie był to debiut marzeń, jednak pierwsze koty za płoty i liczymy na to, że w najbliższych tygodniach będzie już tylko lepiej. Niedługo kolejna szansa na minuty w New York Knicks.
Transfer Sochana w środku tygodnia
W ostatnich dniach polską koszykówką wstrząsnęła wiadomość o tym, że Jeremy Sochan wykupił swój kontrakt w San Antonio Spurs i po kilku latach rozstał się z drużyną z Teksasu. Na ogłoszenie nowego pracodawcy czekał dosłownie kilka dni. Oficjalnie potwierdzono, że młody reprezentant Polski pozostaje w najlepszej lidze koszykarskiej świata i związał się z New York Knicks.
Nieudany debiut w nowych barwach
Po kilku kolejnych dniach i przerwie spowodowanej Weekendem Gwiazd NBA przyszła okazja do debiutu. Oczywiście Jeremy Sochan mecz New York Knicks z Detroit Pistons rozpoczął na ławce rezerwowych. W trakcie jednak pojawił się na boisku. Trener Mike Brown dał mu szansę. Polak rozegrał dokładnie 9 minut i 56 sekund. W tym czasie rzucił dwa punkty i dołożył do tego jedną asystę. Z pewnością mogło być lepiej, jednak szybkie wejście do nowego zespołu zwiastuje, że w najbliższych tygodniach Jeremy Sochan powinien dostawać kolejne szanse. W nowym klubie gra z numerem 20 i póki co dał się zapamiętać z efektownej fryzury, którą przygotował z okazji debiutu.
New York Knicks ostatecznie przegrali z Detroit Pistons 111:126, notując 21. porażkę w tym sezonie. Najlepszym graczem ekipy z Nowego Jorku był rozgrywający Jalen Brunson, który rzucił 33 punkty. Swoje dołożyli też środkowy Karl-Anthony Towns (21) i rozgrywający Landry Shamet (15). To jednak nie wystarczyło.
New York Knicks – Detroit Pistons 111:126 (26:28, 22:30, 31:32, 32:36)
Knicks blisko awansu do playf-offów
Po tym meczu New York Knicks zajmują trzecie miejsce w Konferencji Wschodniej. Są blisko zapewnienia sobie miejsca w TOP 6 i bezpośredniego awansu do 1/8 finału NBA. Kolejne spotkanie Knicks rozegrają w nocy z 21 na 22 lutego czasu polskiego, gdy przed własną publicznością zmierzą się z Houston Rockets. Początek meczu o 2:30 i Jeremy Sochan liczy na kolejne minuty.





















































