Za nami kolejna kapitalna walka z udziałem Iwo Baraniewskiego w UFC. W niespełna 1,5 minuty rozbił Juniora Tafę i wygrał przez nokaut techniczny w pierwszej rundzie. Potwierdził wielkie umiejętności oraz moc uderzeń. Tym razem do zwycięstwa poprowadziły go silne kopnięcia oraz błyskawiczny doskok do rywala, gdy ten wylądował na macie. Polak świetnie spisał się na gali UFC Vegas 118 i już nie możemy doczekać się jego kolejnych występów.
Baraniewski liczył na trzeci triumf w UFC
Iwo Baraniewski (9-0-0, 7 KO, 2 Sub) notuje bardzo dobre wejście do organizacji UFC. Najpierw po kapitalnym pojedynku pokonał przed czasem Ibo Aslana (14-4-0, 14 KO), wytrzymując napór swojego przeciwnika. W drugiej walce mierzył się z Austenem Lane’em (13-8-0, 11 KO, 1 Sub). Wówczas do zwycięstwa potrzebował jeszcze mniej czasu. Walkę zakończył w niespełna pół minuty efektownym nokautem. Na gali UFC Vegas 118 pierwotnie miał walczyć z Billy Elekanem (10-2-0, 3 KO, 3 Sub), jednak ten musiał wycofać się z powodu kontuzji. W zastępstwie do karty walk wskoczył Junior Tafa (7-6-0, 7 KO), który zaledwie miesiąc wcześniej efektownie wygrał z Kevinem Christianem (9-4-0, 4 KO, 5 Sub). Walka zapowiadała się ciekawie, a Polak liczył na trzecie zwycięstwo.
Efektowne zwycięstwo Baraniewskiego w UFC Las 118
Iwo Baraniewski odniósł kolejne efektowne zwycięstwo pod egidą UFC. Polski fighter kapitalnie zaprezentował się na tle Juniora Tafy. Postawił na mocne kopnięcia na łydkę rywala, czym kompletnie go rozbijał. Potrzebował niewiele ponad minuty, aby Tafa odczuł skutki jego uderzeń i padł na matę. Baraniewski błyskawicznie doskoczył do przeciwnika i zaczął zadawać ciosy z góry. Walka trwała niespełna 1,5 minuty. Iwo Baraniewski po raz trzeci wszedł do oktagonu UFC i za każdym razem wygrywał w pierwszej rundzie, efektownie kończąc swoich rywali przed czasem. Tym razem sędzia przytomnie przerwał pojedynek z obawy przed poważną kontuzją Juniora Tafy, który przestał odpowiadać na ciosy Polaka. Iwo Baraniewski pokazał klasę. Ponownie zgarnął bonus za występ wieczoru.
Kiedy Iwo Baraniewski wróci do oktagonu?
Po efektownym zwycięstwie w Las Vegas przed Polakiem zasłużony odpoczynek. Po nim rozpocznie przygotowania do kolejnej walki w UFC. Niedługo powinniśmy poznać nazwisko następnego rywala Iwo Baraniewskiego. Polski fighter szybko buduje swoją pozycję w rankingu i z każdym kolejnym zwycięstwem powinien dostawać mocniejszych rywali. Już teraz Baraniewski zachwyca ekspertów i z pewnością zwrócił na siebie uwagę władz organizacji UFC.

























































