Kamil Semeniuk po raz drugi w karierze został siatkarskim mistrzem Włoch w barwach drużyny Sir Susa Scai Perugia. W serii finałowej jego zespół nie dał żadnych szans rywalom i pewnie wygrał 3:0 z Cucine Lube Civitanova. Trzecie starcie odbyło się w Perugii i gospodarze zwyciężyli 3:1. Kamil Semeniuk zdobył w nim 13 punktów i ponownie należał do najlepszych graczy swojej drużyny.
Powrót na tron po roku przerwy
Dla Sir Susa Scai Perugia to powrót na tron we Włoszech po roku przerwy. Poprzedni tytuł zespół ten wywalczył w 2024 roku. Przed rokiem drużyna finiszowała na trzecim miejscu i znów wróciła na sam szczyt. Jednocześnie to trzecie Scudetto w historii Perugii i drugie z Kamilem Semeniukiem w składzie. Polski siatkarz notuje serię zdobywania trofeów. Na koncie ma też Puchar Włoch, pięć Superpucharów Włoch i trzy Klubowe Mistrzostwa Świata. Przyjmujący reprezentacji Polski trzykrotnie świętował też triumf w Lidze Mistrzów, z czego dwa razy z ZAKSĄ. Przed rokiem dokonał tego z Perugią, gdy ta w wielkim finale pokonała Aluron CMC Wartę Zawiercie.
Jednostronny finał i trzy zwycięstwa Perugii
W tegorocznym finale włoskiej Serie A spotkały się Sir Susa Scai Perugia i Cucine Lube Civitanova. Pierwsza z tych drużyn była najlepsza w fazie zasadniczej i jej awans do rywalizacji o złoto nie był zaskoczeniem. Dla porównania Cucine Lube zajęło dopiero szóste miejsce w fazie zasadniczej i po drodze do finału pokonało faworytów. To jednak było maksimum możliwości tej drużyny. W finale była tylko tłem dla faworyzowanych rywali. Od początku serii finałowej to Perugia spisywała się zdecydowanie lepiej, udowadniając swoją wyższość.
Zaczęło się od domowego zwycięstwa 3:0. Drugie spotkanie Perugia rozgrywała na wyjeździe. W niedzielę 3 maja wygrała 3:1 i w serii finałowej wyszła na 2:0, zbliżając się do upragnionego tytułu. Trzecie spotkanie zaplanowano na środę 6 maja w Perugii. Zaczęło się lepiej dla gości, którzy wygrali pierwszego seta i liczyli na to, że przedłużą rywalizację finałową. Później jednak do głosu doszli gospodarze. Drugą partię wygrali na przewagi. W trzeciej i czwartej ich przewaga była wyraźniejsza, a po ostatniej akcji meczu rozpoczęła się wielka feta. Perugia po raz trzeci w historii została mistrzem Włoch, a MVP rywalizacji finałowej został Massimo Colaci. Swoją cegiełkę do tego sukcesu dołożył Kamil Semeniuk.
Sir Susa Scai Perugia – Cucine Lube Civitanova 3:0 w serii finałowej
- Sir Susa Scai Perugia – Cucine Lube Civitanova 3:0
- Cucine Lube Civitanova – Sir Susa Scai Perugia 1:3
- Sir Susa Scai Perugia – Cucine Lube Civitanova 3:1
Kamil Semeniuk z szansą na jeszcze jedno trofeum
Przed siatkarzami z Perugii krótkie świętowanie sukcesu. Szybko jednak muszą wrócić do codziennych obowiązków, ponieważ przed nimi jeszcze jedno duże wyzwanie. Awansowali do Final Four Ligi Mistrzów i w Turynie powalczą o obronę trofeum sprzed roku. Mecze Final Four odbędą się w dniach 16-17 maja. W półfinale Perugia zagra z PGE Projektem Warszawa. Czy polski zespół utrze nosa faworytom?


























































