Khalidov górą w walce legend, nowy mistrz kategorii koguciej i bez zmian na tronie dywizji półciężkiej. Podsumowanie KSW 77

Strona głównaSporty walkiMMAKhalidov górą w walce legend, nowy mistrz kategorii koguciej i bez zmian...

Jesteśmy już po gali KSW 77, która była ostatnim wydarzeniem największej organizacji MMA w Europie. Śmiało możemy powiedzieć, że była to najlepsza gala federacji w całym roku kalendarzowym. Fani zgromadzeni 17 grudnia w Arenie Gliwice byli bowiem świadkami między innymi starcia Mameda Khalidova i Mariusza Pudzianowskiego i dwóch starć mistrzowskich, które stały na najwyższym poziomie. Co więcej, aż 8 z 11 pojedynków zakończyło się przed czasem, z czego aż 5 już w pierwszej rundzie. Najszybszy nokaut wieczoru po raz kolejny wykonał Ukrainiec Bohdan Gnidko. Rozprawił się on ze swoim rywalem w 38 sekund!

Wiktoria Czyżewska vs Aleksandra Karasova

Starcie kobiet, które otwierało galę zakończyło się już w pierwszej rundzie. Doskonale zaprezentowała się Wiktoria Czyżewska, dla której był to debiut w KSW. Utalentowana Polka, która znana jest przede wszystkim z wielu sukcesów w karierze amatorskiej, wygrała już w drugiej minucie pojedynku wskutek technicznego nokautu. 18-letnia Czyżewska zdominowała rywalkę w imponujący sposób. Biorąc pod uwagę jej wiek, możemy spodziewać się, że czeka ją świetlana przyszłość.

Shamad Erzanukaev vs Carl McNally

Ten pojedynek zapowiadał się na bardzo wyrównany. Naprzeciwko siebie stanęło bowiem dwóch bardzo perspektywicznych zawodników młodego pokolenia. Tym lepszym okazał się jednak Erzanukaev, który w drugiej rundzie poddał McNally’ego wskutek duszenia zza pleców. Polak odniósł tym samym drugie zwycięstwo w drugim starcie pod sztandarem KSW. Talent, którym dysponuje Polak wydaje się cechować bardzo dużym potencjałem, wobec czego warto śledzić jego dalsze poczynania.

Yan Liasse vs Adrian Gralak

Kolejne starcie, które zakończyło się przed czasem. Podobnie jak w przypadku poprzedniej batalii, tak i w tym przypadku padło na drugą rundę. Wówczas Yan Liasse duszeniem zza pleców zmusił do odklepania Adriana Gralaka. Pierwsza odsłona tej konfrontacji przebiegła zdecydowanie pod dyktando Luksemburczyka, który następnie przed czasem odniósł zwycięstwo. Tym samym odniósł on trzeci triumf w KSW i udowodnił, że zamierza on mierzyć się w niedalekiej przyszłości z najlepszymi zawodnikami kategorii lekkiej.

Michał Domin vs Patryk Likus

Wydaje się, że było to największe zaskoczenie gali KSW 77. Michał Domin przed czasem skończył faworyzowanego Patryka Likusa i tym samym odniósł największy triumf w swojej dotychczasowej karierze. 28-latek pomimo większego doświadczenia skazywany był na porażkę z 8 lat młodszym przeciwnikiem. Tymczasem w znacznej większości czasu przewagę zaznaczał Domin, który pół minuty przed zakończeniem pojedynku poddał Likusa efektownym duszeniem nogami.

Bohdan Gnidko vs Madalin Pirvulescu

Starcie dwóch niepokonanych jak dotąd wojowników okazało się najkrótszą walką całego wieczoru. Bohdan Gnidko wysokim kopnięciem ogłuszył Madalina Pirvulescu, którego następnie dobił na ziemi pięściami. Fenomenalnemu Ukraińcowi sięgnięcie po triumf zajęło tym razem niespełna 40 sekund. Jego styl walki może się naprawdę podobać, o czym świadczą osiągane przez niego rezultaty. Dla autora najszybszego nokautu w dotychczasowej historii KSW był to drugi występ w polskiej organizacji. Okazał się on równie imponujący, jak ten pierwszy, kiedy to znokautował swojego przeciwnika w 5 sekund. Jego obecny bilans walk wynosi 9-0. Warto przy tym podkreślić, że zawodnik z Ukrainy wszystkie swoje triumfy w karierze odnosił już w pierwszych rundach.

Patryk Kaczmarczyk vs Pascal Hintzen

Następny efektowny nokaut na ostatniej gali KSW w 2022 roku. Patryk Kaczmarczyk po uprzednim obiciu znokautował ciosem kolanem na korpus Pascala Hintzena niespełna parę sekund po pierwszej minucie walki. Dla Polaka była to z pewnością ważna wygrana, gdyż zapewniła mu powrót na zwycięską ścieżkę po ostatniej porażce.

Andrzej Grzebyk vs Oton Jasse

W końcu zwycięsko z oktagonu wyszedł Andrzej Grzebyk, który tak samo jak w przypadku poprzedniej batalii gali KSW 77 wykończył rywala uderzeniem na korpus. Sam zawodnik w wywiadzie udzielonym po pojedynku podkreślił, że bardzo potrzebował tej wygranej. Były mistrz FEN przegrał bowiem w wyraźny sposób wcześniej w 2022 roku dwa starcia, co bardzo wstrząsnęło nim mentalnie. Po konfrontacji z Otonem Jasse możemy jednak śmiało uznać, że prawdziwy Andrzej Grzebyk wrócił i w następnych walkach znów zapewni kibicom mnóstwo emocji.

Daniel Rutkowski vs Lom-Ali Eskiev

Starcie numeru jeden z numerem dwa rankingu kategorii piórkowej spełniło oczekiwania i mogło się podobać. Zarówno jeden, jak i drugi zawodnik znani są z solidnych umiejętności parterowych, jednak w zasadzie cały pojedynek między sobą toczyli w stójce. Po bardzo wyrównanej wymianie ciosów sędziowie wyłonili zwycięzcę. Do samego końca ciężko było wskazać triumfatora, jednak finalnie Daniel Rutkowski wygrał wskutek niejednogłośnej decyzji. Kto wie, czy to zwycięstwo nie otworzyło mu furtki do ponownej którysięgnięcia po mistrzowski pas, który obecnie posiada Salahdine’a Parnasse’a.

Ibragim Chuzhigaev vs Ivan Erslan

Starcie mistrzowskie o pas kategorii półciężkiej odbyło się na pełnym dystansie 25 minut. Wszyscy, którzy widzieli tę walkę mogą jednak potwierdzić, że okazji do skończenia przed czasem nie brakowało. Prawdziwa wojna pomiędzy Ibragimem Chuzhigaevem a Ivanem Erslanem zakończyła się zwycięstwem tego pierwszego wskutek jednogłośnej decyzji. Turek przez cały czas skutecznie obijał Chorwata, który odpłacił się niejednokrotnie mocnymi ciosami. Mistrz wagi półśredniej był natomiast wyraźnie lepszy i zasłużenie obronił dzierżony tytuł. Imponować mogła jego mobilność i praca na nogach. Z tak dysponowanym Chuzigaevem, wydaje się, że możemy jeszcze długo poczekać na zmiany na tronie dywizji półśredniej KSW.

Sebastian Przybysz vs Jakub Wikłacz

Doczekaliśmy się nowego czempiona kategorii koguciej. Konfrontacja Sebastiana Przybysza z Jakubem Wikłaczem stała na najwyższym technicznie poziomie. Zarówno jeden, jak i drugi zawodnik zaprezentowali się bardzo dobrze. Prezentowana dyspozycja zawodników była naprawdę godna podziwu – szczególnie w płaszczyźnie parterowej. Górą okazał się jednak Wikłacz, który był w odczuciu sędziów niejednogłośnie lepszą stroną mistrzowskiego pojedynku.

Mamed Khalidov vs Mariusz Pudzianowski

Na temat tego starcia powstał osobny wpis, który można przeczytać tutaj.

Kiedy odbędzie się następna gala KSW?

KSW 78 zorganizowane zostanie 21 stycznia 2023 roku w Szczecinie. W następnym roku kalendarzowym gale federacji będą odbywać się raz w miesiącu – tak jak w przypadku 2022 roku. Ogłoszono ponadto datę KSW 79. Gala ta będzie mieć miejsce w czeskim Libercu, w dniu 25 lutego.

Najnowsze

Powiązane

Polecamy

Mecze polskich koszykarzy w 2023. Preeliminacje i eliminacje zamiast MŚ

W ostatnim czasie znów nieźle się ma koszykówka. Mecze Polski w ostatnim czasie cieszyły oczy kibiców. Czy tak samo będzie w kolejnym roku? Jakie...

Jeremy Sochan weźmie udział w Weekendzie Gwiazd NBA! Wiadomo w jakiej drużynie zagra

Jeszcze żaden reprezentant Polski w koszykówce nie miał okazji uczestniczył w Weekendzie Gwiazd. 17 lutego to się zmieni, bo Jeremy Sochan z San Antonio...