Czeszka Linda Noskova po emocjonującym trzysetowym finale pokonała rodaczkę Karolinę Muchovą i została nową mistrzynią Wimbledonu. W drugiej partii Noskova nie wykorzystała żadnej z pięciu piłek meczowych i prowadzenia 5:2. Wytrzymała jednak presję i w trzeciej partii przechyliła szalę zwycięstwa na swoją korzyść, osiągając największy sukces w dotychczasowej karierze. Za nami jeden z najbardziej zaciętych finałów kobiecego Wimbledonu w ostatnich latach.
Trzysetowy czeski pojedynek o triumf w Wimbledonie
W finale tegorocznego turnieju wielkoszlemowego Wimbledon spotkały się dwie Czeszki. Karolina Muchova (9. WTA) mierzyła się z Lindą Noskovą (12. WTA). Obie zajmują zbliżone pozycje w światowym rankingu, co zwiastowało wyrównaną grę. Pierwsza partia toczyła się pod dyktando Noskovej. Dobrze weszła w to spotkanie i przełamała już w czwartym gemie, wychodząc na 3:1. Po chwili wykorzystała własne podanie. Drugie przełamanie przyszło w ósmym gemie i Noskova seta wygrała 6:2, a Muchova nie miała w nim ani jednej szansy na przełamanie.
Drugi set długo wyglądał podobnie. Linda Noskova przełamała w szóstym gemie i po chwili wyszła na 5:2. Była o krok od triumfu. Karolina Muchova pokazała jednak charakter. Nie dawała za wygraną i obroniła aż pięć piłek meczowych. Wyszła ze stanu 2:5 i wygrała partię 7:5. O losach tytułu decydował trzeci set. Tego na swoich zasadach rozpoczęła Noskova. Przełamała już przy pierwszej okazji, wychodząc na 3:0. Od tego momentu pewnie rozgrywała swoje gemy serwisowe i dowiozła prowadzenie do końca. Wygrała 6:3 i została nową mistrzynią Wimbledonu.
Karolina Muchova (Czechy, 10) – Linda Noskova (Czechy, 9) 2:6, 7:5, 3:6
Czeszki wyprzedzą Igę Świątek w rankingu WTA
Świetny Wimbledon w wykonaniu obu czeskich tenisistek sprawi, że zanotują awans w rankingu WTA. W najnowszym zestawieniu Karolina Muchova będzie szósta, a Linda Noskova siódma. Co to oznacza dla Igi Świątek? Polka nie obroniła punktów, szybko żegnając się z turniejem po tym, jak przed rokiem wygrała Wimbledon. Tym razem zakończyła swój udział już w III rundzie i spadnie na ósme miejsce w rankingu WTA. Przed nią długa droga, jeżeli chce powrócić na szczyt.







































































