Polska przegrała 2:3 z Francją po rzutach karnych w 2. kolejce mistrzostw świata dywizji 1A w hokeju na lodzie. Biało-czerwoni dwukrotnie wychodzili na prowadzenie, jednak rywale odrabiali straty. Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia i doszło do rzutów karnych. Te lepiej wykonywali Francuzi i to oni cieszą się ze zwycięstwa. Ten mecz może mieć decydujące znaczenie w kontekście walki o awans do elity, jednak Polacy nie składają broni.
Biało-czerwoni przystępowali do meczu po zwycięstwie nad Ukrainą
Turniej mistrzowski dla Polaków rozpoczął się w sobotę 2 maja, gdy po zaciętym spotkaniu wygrali 3:2 z Ukrainą. To napawało optymizmem przed kolejnymi wyzwaniami, choć poziom trudności wzrósł. W 2. kolejce nasi hokeiści w Sosnowcu walczyli z Francuzami, których kilka dni wcześniej pokonali w meczu towarzyskim. Tym razem jednak faworytami byli rywale, którzy chcą wrócić do hokejowej elity po krótkiej przerwie. Spotkanie zapowiadało się emocjonująco i takie też było.
Zwycięstwo było blisko. Decydowały rzuty karne
Spotkanie rozpoczęło się nie najlepiej dla podopiecznych Pekki Tirkkonena. Już w pierwszych minutach karę meczu otrzymał Kamil Wałęga i musieliśmy radzić sobie w osłabieniu. Udało się to przerwać i pierwsza tercja zakończyła się bezbramkowym remisem. Oglądaliśmy ofiarną obronę biało-czerwonych i sporo walki pod bandami. Worek z bramkami rozwiązał się w drugiej tercji. Już w 23. minucie było 1:0 dla Polaków, gdy grę w przewadze wykorzystał Patryk Krężołek. W 31. minucie odpowiedzieli rywale. Składną akcję na gola zamienił Jordann Perret. Jeszcze w drugiej tercji wyszliśmy na prowadzenie. Tym razem w przewadze trafił Bartłomiej Pociecha, który popisał się pięknym strzałem z dystansu.
Trzecią tercję rozpoczynaliśmy przy prowadzeniu 2:1. Niestety dość szybko rywale odrobili straty. Znów do siatki trafił Jordann Perret i zrobiło się 2:2. Takim wynikiem zakończyła się trzecia tercja, choć obie drużyny miały liczne okazje, zwłaszcza w grze w liczebnej przewadze. Doszło do dogrywki. W niej do siatki trafił jeden z Francuzów i zaczęło się świętowanie. Po chwili jednak sędziowie anulowali trafienie po faulu w polu bramkowym. Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia i doszło do karnych. Niestety te lepiej wykonywali Francuzi i to oni odnieśli cenne zwycięstwo 3:2. Z perspektywy Polaków szkoda straconej szansy.
Francja – Polska k. 3:2 (0:0, 1:2, 1:0)
We wtorek ważny mecz z Kazachstanem
W poniedziałek Polacy odpoczywają i do gry w Sosnowcu wrócą 5 maja. Wówczas zmierzą się z Kazachstanem, który wygrał oba dotychczasowe mecze, jest liderem tabeli i głównym faworytem do awansu do hokejowej elity. Ostatni raz drużyny te grały ze sobą w 2024 roku na mistrzostwach świata elity, gdy Kazachstan wygrał 3:1. Wcześniej jednak w lutym 2020 roku w eliminacjach do igrzysk olimpijskich minimalnie lepsi byli Polacy. Liczymy na to, że ponownie przeciwstawią się faworytom. Początek meczu Kazachstan – Polska we wtorek 5 maja o 19:30.

























































