STS KOD PROMOCYJNY

Wielki pech Masternaka. Kontuzja odebrała mu pas mistrzowski

Autor: Łukasz Głębocki
Strona głównaSporty walkiBoksWielki pech Masternaka. Kontuzja odebrała mu pas mistrzowski

Mateusz Masternak może mówić o wielkim pechu. Spokojnie prowadził na kartach punktowych z Chrisem Billamem-Smithem w walce o mistrzostwo świata WBO wagi cruiser. Niestety doznał poważnej kontuzji, która uniemożliwiła mu kontynuowanie pojedynku. Okazało się, że Polak złamał żebro. Po siedmiu rundach sędziowie punktowali 5-2 na korzyść Masternaka. Gdyby nie kontuzja, to pewnie sięgnąłby po upragniony pas mistrzowski. Liczymy na to, że po powrocie do zdrowia otrzyma kolejną szansę. 

Walka układała się po myśli Masternaka

Zdecydowanym faworytem bukmacherów do zwycięstwa był Anglik Chris Billam-Smith (19-1, 12 KO), który bronił tytułu mistrza świata. W roli pretendenta wystąpił Mateusz Masternak (47-6, 31 KO), który stanął przed szansą na wywalczenie mistrzostwa świata i  dołączenie do grona najlepszych polskich bokserów w historii. Pierwsza runda pokazała, że pojedynek będzie ciekawy, choć nieznaczną przewagę miał w niej Anglik walczący przed własną publicznością w Bournemouth. 

Później jednak do głosu doszedł popularny „Master”. Polak przejął inicjatywę, był szybszy, trafiał mocniej i celniej. Ze spokojem wygrywał kolejne rundy i pewnie zmierzał po sensacyjny tytuł mistrza świata. Anglik był wyraźnie zaskoczony znakomitą formą polskiego pięściarza. Po siedmiu rundach sędziowie zgodnie typowali 5:2 na korzyść Mateusza Masternaka, który miał wyraźną przewagę w liczbie celnych ciosów. 

Kontuzja przekreśliła marzenia

Niestety marzenia Polaka o pasie mistrzowskim przekreśliła kontuzja. Wydawało się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. Ostatecznie Mateusz Masternak nie był w stanie wyjść na ósmą rundę i sędzia przerwał pojedynek przed czasem. Długo zastanawialiśmy się, o co chodzi. Po walce potwierdzono, że powodem takiej decyzji było złamane żebro Mateusza Masternaka. Kontuzja uniemożliwiła mu dalszą walkę i przynajmniej na razie zabrała marzenia o pasie mistrzowskim. Polak zaprezentował się jednak bardzo dobrze i liczymy na to, że po powrocie do zdrowia otrzyma kolejną szansę walki o pas WBO w kategorii junior ciężkiej

Łukasz Głębocki
Łukasz Głębocki
Od dziecka pasjonował mnie sport i nieprzerwanie trwa to do dziś. Przygodę z piłką nożną przerwały mi jednak urazy. Przez kilka lat pracowałem w piłkarskich gabinetach. Jestem absolwentem m.in. kierunku Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna i o sporcie mogę pisać, a także mówić godzinami.

Najnowsze

Powiązane

Polecamy

Terminarz PGE Ekstraligi 2024. Kiedy rusza najlepsza żużlowa liga na świecie?

Przed nami kolejne wielkie żużlowe emocje. Poznaliśmy już terminarz PGE Ekstraligi na sezon 2024. Pierwsze starcie nadchodzącego sezonu już 12 kwietnia. Wówczas odbędą się...

Tenisowy kalendarz Huberta Hurkacza 2024. Gdzie zagra Polak?

Hubert Hurkacz to tenisista, który zagościł na stałe w czołówce prestiżowego rankingu ATP. Polak jest obecnie w czołowej "dziesiątce" i zrobi wszystko, by nie...