STS KOD PROMOCYJNY

Duże straty Cesare Benedettiego na pierwszym włoskim etapie Giro. Reprezentant Polski na 118. miejscu

Autor: Krzysztof Brommer
Strona głównaKolarstwoGiroDuże straty Cesare Benedettiego na pierwszym włoskim etapie Giro. Reprezentant Polski na...

Po dniu przerwy kolarzy powrócili do rywalizacji we włoskim Giro d’Italia. Z Węgier przenieśli się na włoską Sycylię i od razu zaczęli od sporego wyzwania. Czwarty etap tegorocznego wyścigu zaliczanego do Wielkiego Touru kończył się podjazdem pod Etnę, a najlepszy okazał się klubowy kolega Cesare Benedettiego z BORA-hansgrohe Niemiec Lennard Kamna. Na finiszu wyprzedził Hiszpana Juana Pedro Lopeza. Spore straty zanotował jedyny reprezentant Polski w stawce. Cesare Benedetti dojechał na 118. miejscu i stracił do zwycięzcy 22:54 minuty. 

Cesare Benedetti wciąż pracuje na sukces kolegów

Etap prowadzący z miejscowości Avola do Etny liczył 172 kilometry i kończył się bardzo wymagającym podjazdem. Na trasie kolejny raz z dobrej strony pokazał się Cesare Benedetti, który pełnił rolę wsparcia dla kolegów z zespołu BORA-hansgrohe. Jeszcze przed wyścigiem mieliśmy świadomość tego, że taka będzie rola jedynego reprezentanta Polski w peletonie na 105. edycji Giro d’Italia. Tym razem jego zespół ma spore powody do świętowania, bo wygrał Niemiec Lennar Kamna, a nieduże straty zanotowali: Australijczyk Jai Hindley (15. miejsce), Holender Wilco Kelderman (17. miejsce) i Niemiec Emanuel Buchmann (21. miejsce). 

Polak ukończył zmagania na 118. pozycji i stracił do zwycięzcy blisko 23 minuty. W klasyfikacji generalnej przesunął się jednak o 7 miejsc do przodu i zajmuje obecnie 117. lokatę. Kolejny etap już 11 maja, gdzie kolarze wyruszą z Katanii do Messyny. Tym razem czekają na nich spokojniejsza jazda i mniejsze górskie wyzwania. Na trasie czwartego etapu wycofali się Kolumbijczyk Miguel Angel Lopez z Astana Qazaqstan Team oraz reprezentujący Włochy Jakub Mareczko z Alpecin-Fenix. 

Juan Pedro Lopez liderem

Nowym liderem Giro d’Italia został Hiszpan Juan Pedro Lopez z Trek-Segafredo. Drugie miejsce w klasyfikacji generalnej ze stratą 39. sekund zajmuje Lennard Kamna, a na trzecim miejscu podium ze stratą 58. sekund do lidera jest Estończyk Rein Taaramae z Intermarché – Wanty – Gobert Matériaux.

Krzysztof Brommer
Krzysztof Brommer
Sportem zaraziłem się od taty i dziadka, którzy byli zapalonymi kibicami. Ja poszedłem dalej i studia, praktyki oraz pracę związałem z relacjonowaniem wydarzeń. Dziennikarski świat pokazał sport od innej strony, a doświadczenie zebrane w sportowych redakcjach m.in. Faktu, Przeglądu Sportowego, czy Sportu przydaje się w każdej sytuacji. Jestem gotowy, by informować Was o najważniejszych i najciekawszych wydarzeniach z udziałem polskich sportowców i drużyn.

Najnowsze

Powiązane

Polecamy

Terminarz PGE Ekstraligi 2024. Kiedy rusza najlepsza żużlowa liga na świecie?

Przed nami kolejne wielkie żużlowe emocje. Poznaliśmy już terminarz PGE Ekstraligi na sezon 2024. Pierwsze starcie nadchodzącego sezonu już 12 kwietnia. Wówczas odbędą się...

Polacy w Bundeslidze 22/23. Jak poradziła sobie liga bez Lewandowskiego?

Jeszcze do niedawna w Niemczech panowała jedna z najliczniejszych, polskich kolonii. Biało-czerwoni chętnie wybierają Niemcy jako kierunek swojej kariery, a nasi zachodni sąsiedzi z...